Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe rozdanie w KNF. Faktyczną kontrolę nad urzędem przejmie premier

18 grudnia 2018, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki/Shutterstock
Niedawno powołany szef komisji najprawdopodobniej już wkrótce zmieni zastępców. Nad urzędem zaś faktyczną kontrolę przejmie premier.

Kiedy Jacek Jastrzębski został powołany na przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, nie uruchomił natychmiast kadrowej miotły w urzędzie. Jego poprzednik (Marek Chrzanowski), który odszedł w aurze skandalu po ujawnieniu rozmowy z miliarderem Leszkiem Czarneckim, już w pierwszych kilkunastu dniach sprawowania funkcji wymienił kilku dyrektorów departamentów, m.in. kadr, administracji i budżetu oraz prawnego.

Nowy szef nadzoru na razie rozstał się jedynie z tym odpowiedzialnym za zarządzanie zasobami ludzkimi. Ale nawet w tym przypadku było to zaplanowane wcześniej, kiedy nadzorem kierował Marek Chrzanowski. Z pracy odszedł także w ostatnich dniach Krzysztof Mucha, który był koordynatorem ds. bezpieczeństwa
wewnętrznego.

Nasi informatorzy wskazują jednak, że teraz można się spodziewać przetasowań na stanowiskach zastępców przewodniczącego. - mówi nasz informator zbliżony do KNF. Jego zdaniem trwają poszukiwania kandydatów.

Nad Diakonowem ciemne chmury zebrały się zaraz po przyjściu Jastrzębskiego do nadzoru. Podczas pierwszego posiedzenia komisji zagłosował inaczej niż nowy szef w sprawie powołania Polskiego Banku Apeksowego. Nasz rozmówca, który przez lata zasiadał w komisji, wskazuje, że przewodniczący i jego zastępcy zazwyczaj głosują tak samo. Dodatkowo tajemnicą poliszynela jest, że Diakonow to bliski współpracownik (podobnie jak Chrzanowski) Adama Glapińskiego, prezesa NBP. Znają się jeszcze z Porozumienia Centrum, czyli poprzednika PiS.

Po tym jak Glapiński został szefem NBP, był u niego dyrektorem odpowiedzialnym za audyt wewnętrzny. Dzisiaj zaś KNF przechodzi ze strefy wpływów prezesa banku centralnego pod premiera Mateusza Morawieckiego. Ten zresztą będzie miał większą kontrolę nad urzędem dzięki nowej ustawie, której pierwsze przepisy właśnie weszły w życie, a jeden z istotniejszych dotyczy poszerzenia składu komisji.

Jak pisaliśmy wcześniej w serwisie Dziennik.pl, do składu komisji trafi również przedstawiciel Mariusza Kamińskiego, ministra koordynatora służb – jego zastępca
i poseł PiS Maciej Wąsik (w charakterze obserwatora). Wczoraj zaś biuro prasowe nadzoru poinformowało nas, że z ramienia Bankowego Funduszu Gwarancyjnego
w komisji zasiądzie prezes tej instytucji Zdzisław Sokal. Co ciekawe, tym samym straci prawo głosu.

Poprawić reputację

Fakt, Komisja Nadzoru Finansowego nie ma w ostatnich tygodniach najlepszej prasy. Najpierw w połowie listopada ujawniono nagranie rozmowy miliardera Leszka Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim, który w aurze skandalu zrezygnował z przewodniczenia KNF. Dzisiaj ma zarzuty prokuratorskie przekroczenia uprawnień w związku z korzyścią majątkową dla osoby trzeciej i przebywa w areszcie.

Zastąpił go Jacek Jastrzębski, który fotel wicedyrektora w PKO BP zamienił na szefowanie nadzorowi. Jeszcze na dobre nie zabrał się do odbudowy reputacji komisji, a jej wiarygodność dostała kolejny cios. Tym razem za sprawą postawienia siedmiu byłym urzędnikom, w tym byłemu szefowi KNF Andrzejowi Jakubiakowi, jego zastępcy Wojciechowi Kwaśniakowi, zarzutów niedopełnienia obowiązku przy sprawie SKOK Wołomin.

– mówi nam osoba, która przez lata pracowała w nadzorze.

Podobne głosy można usłyszeć w otoczeniu szefa rządu, które stoi za wskazaniem Jacka Jastrzębskiego na szefa KNF. Z naszych ustaleń wynika, że gorącym orędownikiem i osobą, która zadeklarowała jego wspieranie, jest Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju i prawa ręka premiera w sprawach gospodarczych. Cel podstawowy to odbudować pozycję urzędu po ostatnich wydarzeniach.

- – mówi w rozmowie z DGP Marcin Kujawski, ekonomista z londyńskiego oddziału banku Nomura.

Polityczna przewaga

W sobotę weszły w życie przepisy noweli ustawy o wzmocnieniu nadzoru nad rynkiem finansowym. To zmiany forsowane przez szefa rządu, który w ostatnich miesiącach był rozczarowany nie tylko tym, że KNF nie zauważył, że są problemy z windykacyjną spółką GetBack, ale również prowadził zbyt miękką politykę nadzorczą (jeszcze przed wybuchem afery związanej z nagraniem rozmowy Chrzanowski – Czarnecki) wobec znajdującego się w trudnej sytuacji Getin Noble Banku.

Dzięki nowym przepisom rozszerzony zostanie skład KNF. W serwisach internetowych DGP jako pierwsi opisywaliśmy, że do składu komisji trafi przedstawiciel Mariusza Kamińskiego, ministra koordynatora służb specjalnych – jego zastępca, wiceminister w kancelarii premiera i poseł PiS Maciej Wąsik. Dodatkowo członkiem zostanie prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Marek Niechciał.

Wczoraj zaś biuro prasowe nadzoru poinformowało nas, że z ramienia Bankowego Funduszu Gwarancyjnego w KNF zasiądzie prezes tej instytucji Zdzisław Sokal. Co ciekawe, tym samym straci prawo głosu i będzie miał jedynie status obserwatora, podobnie jak osoby wskazane przez urząd antymonopolowy i szefa służb specjalnych. Do tej pory Sokal był tam reprezentantem prezydenta Andrzeja Dudy i z tego względu brał udział w głosowaniach. Teraz jego rola będzie jedynie doradcza. W rozmowie z Leszkiem Czarneckim Marek Chrzanowski wskazywał, że szef BFG jest zwolennikiem zastosowania wobec banku miliardera mechanizmu resolution (przymusowa sprzedaż banku znajdującego się w kłopotach za symboliczną złotówkę), który został na nagranym spotkaniu określony „planem Zdzisława”.

Swojego kandydata do KNF ma też wskazać premier Mateusz Morawiecki. Decyzja w tej sprawie do zamknięcia tego wydania jeszcze nie zapadła.

– mówi nasz informator z kręgów rządowych.

Wskazuje też, że pojawienie się w komisji przedstawiciela służb, choć tylko z głosem doradczym, ma zapewnić lepszą koordynację przepływu informacji, szczególnie w przypadku takich afer jak GetBack. Obecnie na wniosek premiera trwa w sprawie GetBacku i działań m.in. nadzoru w związku z tą spółką kontrola NIK.

– twierdzi nasz rozmówca i wskazuje, że osoba ze służb pozwoli lepiej patrzeć na sprawy, które mogą być na styku działań urzędu i CBA czy ABW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj