Dziennik Gazeta Prawana logo

Ucieczka z bezpiecznej przystani. Inwestorzy cenią sobie euro i... polskiego złotego

8 stycznia 2018, 07:53
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Spadające wykresy
Spadające wykresy/Shutterstock
Inwestorzy nie kupują już franków czy dolarów. Teraz cenią sobie euro i waluty takie jak polski złoty. 

Kiedy w listopadzie 2016 r. Donald Trump wygrywał wybory, dolar rósł w siłę i po raz pierwszy od ponad dekady miał szansę wyrównać notowania względem euro. Wystarczyło 13 miesięcy, by relacja sił między obydwoma walutami zmieniła się diametralnie – na początku roku za euro trzeba zapłacić ponad 1,2 dol., najwięcej od ponad trzech lat. Ten trend trudno wytłumaczyć rozczarowaniem poczynaniami nowego prezydenta. Choć z opóźnieniem, Donald Trump zaproponował reformę podatkową, która obniży daninę płaconą do budżetu przede wszystkim najbogatszym Amerykanom i przedsiębiorstwom. Dzięki temu jeden z najdłuższych okresów prosperity w powojennej historii USA ma szansę jeszcze się wydłużyć.

– mówi Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Dolar traci na wartości, mimo że amerykańska gospodarka rozwija się w tempie ponad 3 proc. rocznie, a bank centralny regularnie podwyższa stopy procentowe. Taka kombinacja powinna przyciągać kapitał do USA. Z jednej strony szybki wzrost PKB ułatwia zarabianie pieniędzy amerykańskim firmom, co popycha w górę kursy na giełdzie. Hossa na Wall Street trwa już niemal dziewięć lat. Rosnące stopy powodują z kolei, że coraz wyższe stopy zwrotu można osiągnąć na rynku pieniężnym i obligacjach. Rentowność 10-letnich obligacji amerykańskich zbliża się do 2,5 proc. To dużo, biorąc pod uwagę, że w przypadku papierów niemieckich nie przekracza 0,5 proc. Aktywa europejskie na tle amerykańskich wyglądają mniej atrakcyjnie.

Dla inwestorów ważniejsze jednak jest to, że Europejski Bank Centralny zamierza wycofać się z programu skupowania obligacji, dzięki któremu zasila system finansowy w dodatkową gotówkę od marca 2015 r. Od stycznia EBC zmniejszył z 60 do 30 mld euro kwotę, za jaką skupuje papiery dłużne, a całą operację może zakończyć we wrześniu tego roku. Na horyzoncie pojawiła się perspektywa podwyżki stóp procentowych. Dochodowość inwestycji w dług strefy euro stopniowo rośnie.

tłumaczy Benecki.

– mówi Przemysław Kwiecień, główny ekonomista DM XTB.

Obok dolara najmocniej dołuje frank szwajcarski i japoński jen. Głównym wygranym – obok euro – są waluty państw zaliczanych do grupy rynków wschodzących. Takie jak polski złoty. Jest on najmocniejszy wobec dolara i franka szwajcarskiego od ponad trzech lat.

Z kolei kurs szwedzkiej korony jest najniższy od ponad siedmiu lat, a japońskiego jena od dwóch i pół roku. To pochodna coraz lepszej koniunktury w globalnej gospodarce. Relatywnie szybko rosną już nie tylko Stany Zjednoczone, ale także strefa euro czy Japonia, dynamika PKB po raz pierwszy od dwóch lat przekroczyła 2 proc.

W takich warunkach globalni inwestorzy wyciągają pieniądze ulokowane w walutach uważanych za bezpieczną przystań na niepewne gospodarcze czasy – takich jak szwajcarski frank czy japoński jen – i w poszukiwaniu wysokich stóp zwrotu otwierają się na ryzyko. Dowodem jest kwota niemal 60 mld dol., którą w zeszłym roku wpłacili do funduszy inwestujących na giełdach zaliczanych do emerging markets. To więcej niż przyciągnęły łącznie fundusze lokujące pieniądze inwestorów na rynkach akcji w USA i Europie.

– ocenia Rafał Benecki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj