Zarząd Kompanii Węglowej nie wyklucza ponownego zerwania porozumienia z lipca 2015 r. dotyczącego gwarancji wynagrodzeń w Polskiej Grupie Górniczej (PGG) – wynika z informacji DGP. Miałoby to nastąpić do końca lutego. Na dzisiaj zaplanowano naradę na ten temat w resorcie energii.
– – mówi Krzysztof Sędzikowski, prezes Kompanii Węglowej. Wiceminister energii Wojciech Kowalczyk przypomina, że porozumienie Kompanii z bankami obowiązuje do końca kwietnia, co oznacza, że do tego czasu pensje ponad 30-tys. załogi KW są bezpieczne.
Pytanie, co dalej. Zwłaszcza że PGG, by pozyskać od inwestorów niezbędne finansowanie na poziomie ok. 2 mld zł, musi pokazać biznesplan z obcięciem kosztów o kilkaset milionów złotych. Tak by 11 kopalń, które wejdą w skład PGG, dawało cień szans na wynik powyżej zera. To konieczne, by w ratowanie KW móc zaangażować kontrolowaną przez Skarb Państwa energetykę, a także przekonać do tej inżynierii Komisję Europejską.
Związki zawodowe z KW nie godzą się na plan obniżenia wynagrodzeń o prawie 1000 zł miesięcznie. Niemal na pewno strona społeczna takiego porozumienia nie podpisze. Co wtedy?
– – mówi nam osoba znająca kulisy negocjacji.
Jeśli nie będzie kompromisu, nie ma szans pozyskania kolejnej kroplówki finansowej dla KW. –– przyznaje nasz rozmówca.
Przez ostatnie miesiące Kompanię ratowało m.in. finansowanie pomostowe z państwowego TF Silesia, a także przedpłaty na węgiel, które nie będą już w kolejnych miesiącach możliwe, bo spółka sprzedała praktycznie cały zapas ze zwałów, a i jej odbiorcy więcej paliwa po prostu nie potrzebują.
CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT w elektronicznym wydaniu "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ" >>>