- Wiek przestałby być jedynym kryterium
- Nawet 7 lat wcześniej, ale nie dla każdego
- Projekty są gotowe, ale utknęły w Sejmie
- Rząd wciąż bez ostatecznego stanowiska
- Związki zawodowe gotowe na kompromis
Wiek przestałby być jedynym kryterium
Obecnie w kwestii przejścia na emeryturę obowiązują jasne granice: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Proponowane rozwiązania zakładają jednak wprowadzenie drugiej, dobrowolnej ścieżki przechodzenia na emeryturę. Decydowałby o niej długoletni staż ubezpieczeniowy, a nie data urodzenia.
Zgodnie z projektami emerytura stażowa przysługiwałaby po przepracowaniu 35 lat w przypadku kobiet i 40 lat w przypadku mężczyzn. To rozwiązanie skierowane głównie do osób, które bardzo wcześnie rozpoczęły pracę zawodową i przez dekady regularnie odprowadzały składki.
Nawet 7 lat wcześniej, ale nie dla każdego
W praktyce emerytura stażowa mogłaby oznaczać zakończenie pracy nawet kilka lat przed osiągnięciem obecnego wieku emerytalnego. Kluczowy jest jednak ważny warunek: zgromadzony kapitał składkowy musiałby wystarczyć na wypłatę świadczenia co najmniej na poziomie minimalnej emerytury. To oznacza, że nie każdy, kto spełni wymóg stażu, automatycznie uzyska prawo do wcześniejszej emerytury. System miałby zabezpieczać przed wypłatą bardzo niskich świadczeń.
Projekty są gotowe, ale utknęły w Sejmie
Choć temat emerytur stażowych regularnie powraca w debacie publicznej, prace legislacyjne od lat stoją w miejscu. W Sejmie znajdują się dwa projekty ustaw — jeden przygotowany przez NSZZ "Solidarność", drugi zgłoszony wcześniej przez OPZZ i Lewicę. Mimo upływu czasu żaden z nich nie doczekał się realnego procedowania.
Zapowiedzi mówiły o możliwych pracach jeszcze w 2024 roku, jednak do dziś nie udało się przełamać impasu.
Rząd wciąż bez ostatecznego stanowiska
Jedną z głównych barier pozostaje brak oficjalnego stanowiska Rady Ministrów. Wiceminister rodziny Sebastian Gajewski informował, że projekt stanowiska rządowego został przygotowany i przekazany do Stałego Komitetu Rady Ministrów. Ten jednak zobowiązał resort do przeprowadzenia dodatkowych uzgodnień międzyresortowych, co znacząco wydłuża cały proces. Bez decyzji rządu prace parlamentarne nie mogą ruszyć dalej.
Związki zawodowe gotowe na kompromis
Ciekawym sygnałem są deklaracje związków zawodowych, które pokazują, że pole do porozumienia istnieje. Przedstawiciele związków dopuszczają modyfikację pierwotnych założeń, m.in. podniesienie wymaganego stażu do 38 lat dla kobiet i 43 lat dla mężczyzn.
Rozważany jest również wariant, w którym prawo do emerytury stażowej przysługiwałoby dopiero po zgromadzeniu kapitału gwarantującego świadczenie na poziomie 120–150 proc. minimalnej emerytury. Taki model miałby ograniczyć koszty systemowe i jednocześnie chronić przyszłych emerytów.
Czy emerytury stażowe wejdą w życie?
Choć projekty są gotowe, a kompromisy możliwe, decyzja wciąż należy do rządu i parlamentu. Dla tysięcy pracowników z długim stażem byłby to prawdziwy przełom. Na razie jednak emerytury stażowe pozostają jedną z najbardziej wyczekiwanych, ale wciąż niepewnych zmian w systemie emerytalnym.