Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy coraz częściej biorą nowe "wolne" od pracy. Tak też można skorzystać z urlopu

kalendarz, telefon, pracownik
Polacy coraz częściej korzystają z urlopu w formie godzinowej/shutterstock
Polacy coraz częściej korzystają z urlopu w formie godzinowej. W tym systemie pracownicy mają możliwość wzięcia zwolnienia na opiekę nad dzieckiem lub z powodu siły wyższej. Oto szczegóły.

Istotne jest to, że za okres takiego zwolnienia pracodawca zobowiązany jest wypłacić pracownikowi pełne wynagrodzenie lub jego połowę.

Kto może skorzystać z urlopu w formie godzinowej?

Zwolnienie na opiekę nad dzieckiem przysługuje pracownikowi, który ma co najmniej jedno dziecko do 14. roku życia. Przysługuje mu wtedy urlop w wymiarze dwóch dni lub 16 godzin, za które otrzymuje pełne wynagrodzenie. Portal "Infor" sugeruje, że najlepiej jest złożyć wniosek na 8 godzin opieki, aby maksymalnie wykorzystać czas i mieć możliwość zgłoszenia się po kolejne zwolnienie w systemie godzinowym. To istotne, ponieważ sposób wykorzystania tego wolnego określa pierwszy wniosek. Jeśli wybierzemy np. jeden dzień, później nie możemy ubiegać się o 8 godzin.

Osoby pracujące w systemie równoważnym mogą zyskać jeszcze więcej, ponieważ ich dobowy wymiar czasu pracy może wynosić do 12 godzin, więc dwa dni wolnego mogą oznaczać aż 24 godziny bez pracy. W przypadku osób zatrudnionych na niepełny etat sytuacja wygląda inaczej. Pracownik zatrudniony na 3/4 etatu może wybrać 12 godzin, na 1/2 etatu - 8 godzin, a na 1/3 etatu - 5,33 godziny, zaokrąglając do 6 godzin. Co istotne, osoby zatrudnione na etacie u kilku pracodawców mają prawo do skorzystania ze zwolnienia na opiekę nad dzieckiem u każdego z nich.

Należy pamiętać, że zwolnienie przysługuje zarówno matce, jak i ojcu dziecka. Rodzice mogą wykorzystać je łącznie, ale tylko jedno z nich w danym roku może skorzystać z płatnego zwolnienia. Zwolnienie można wykorzystać w dowolnym momencie roku, po złożeniu wniosku do pracodawcy. Nie jest wymagane przedstawianie zaświadczenia lekarskiego.

Urlop z powodu siły wyższej - kiedy go można wziąć?

Kodeks pracy umożliwia również zwolnienie w systemie godzinowym z powodu siły wyższej. Obejmuje to:

  • zdarzenia naturalne (np. powódź, śnieżyca),
  • zdarzenia o charakterze militarnym (np. zamieszki, wojna),
  • działania władzy publicznej (np. zamknięcie portów, wywłaszczenie).

W przepisach jest zapisane, że pracownik ma prawo do zwolnienia od pracy w wymiarze 2 dni lub 16 godzin w ciągu roku kalendarzowego z powodu siły wyższej w pilnych sprawach rodzinnych, spowodowanych chorobą lub wypadkiem, jeśli konieczna jest jego natychmiastowa obecność. Należy jednak pamiętać, że w trakcie tego zwolnienia pracownikowi należy się połowa wynagrodzenia.

Jak wnioskować o urlop z powodu siły wyższej?

Pracownik winien przedstawić wniosek o urlop z powodu siły wyższej w formie pisemnej. Wniosek ten powinien zawierać:

  • Datę i godzinę rozpoczęcia oraz zakończenia urlopu,
  • Liczbę godzin urlopu, o które pracownik wnioskuje,
  • Powód urlopu,
  • Oświadczenie pracownika o wystąpieniu siły wyższej,
  • Dokumentację potwierdzającą wystąpienie siły wyższej (np. zwolnienie lekarskie członka rodziny, akt zgonu).

Pracodawca ma 7 dni na rozpatrzenie wniosku.

Urlop od wypalenia zawodowego

Pod koniec marca posłowie zwrócili się do resortu pracy z zapytaniem, czy planuje się wprowadzenie powszechnego urlopu od wypalenia zawodowego. W interpelacji argumentowali, że symptomy wypalenia mogą uniemożliwiać wykonywanie obowiązków zawodowych oraz negatywnie wpływać na życie prywatne pracownika. Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wskazała, że odpowiedź na to pytanie należy do kompetencji Ministerstwa Zdrowia.

Minister podkreśliła, że w systemie prawnym istnieją różne sektorowe rozwiązania korzystne dla pracowników, dostosowane do specyfiki poszczególnych branż. Jednym z przykładów jest urlop dla poratowania zdrowia, który funkcjonuje jako incydentalne rozwiązanie dla konkretnych sektorów. Z tego powodu sugeruje się, że urlop ten powinien być związany z wykonywaniem określonego zawodu, który wykazuje bezsprzeczny negatywny wpływ na zdrowie pracowników. W konsekwencji takie przepisy powinny być głównie regulowane przez przepisy branżowe, a nie przez Kodeks pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Anna Kot
Anna Kot

Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.

Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLipiec w odwrocie. Arktyczny jęzor zimna uderzy w Polskę. Wiemy, kiedy nocami będzie tylko 5 stopni »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj