"Zarabiam w sumie około 20 tys. zł brutto". Życie w ciągu dyżurowym, czyli szczerze o lekarskich pieniądzach

| Aktualizacja:

Zarabiam w sumie około 20 tys. zł brutto. Obok etatu biorę udział w badaniach klinicznych, prowadzę szkolenia i wykłady. Pracuję 290–300 godzin miesięcznie – mówi lekarz z warszawskiego szpitala. 

wróć do artykułu
  • ~cichy obserwator
    (2018-01-08 11:29)
    Bardzo dużo ludzi w Polsce byłoby bardzo szczęśliwymi, gdyby ktoś zaproponował im 5 tys. zł za pracę. Czas najwyższy skończyć z tym chaosem finansowym. Jak można pracować kilka tygodni na okrągło. Zostali rozpuszczeni i teraz ciągle im mało. Szarym Polakom potrafią zabrać wszystko, a nimi nie potrafią zrobić porządku. Pozwolili im, na dyżurowanie bez przerwy od piątku popołudnia do poniedziałku rana, pozwolili na kontrakty, a oni maja krzywdę, jak w czasie dyżuru trzeba pracować, są obrażeni i wulgarni.
  • ~koszer
    (2018-01-08 11:44)
    Trzysta godzin mozna byc miejscu pracy w ktorym glownym narzedziem pracy jest czajnik i fotel w fabryce 300 godzin nie wytrzyma nikt.
  • ~at
    (2018-01-08 11:48)
    Dyżur za dyżurem a na karzdym kolejnym bardziej spi no chyba że bierze proszki ale to też się zle skończy
  • ~Filip
    (2018-01-08 11:56)
    Lekarzom trzeba podnosić pensje, zwiększy to szacunek społeczny lekarzy w społeczeństwie, a to przenosi się na lepsza opiekę zdrowotna.
  • ~Kielczanin
    (2018-01-08 11:59)
    Typowy oszust. Bierze pieniądze za dyżur, na którym pisze artykuły czy przygotowuje się do wykładu za który bierze pieniądze osobno. W czasach komuny było to powszechne: robotnik pracował na etacie, w czasie godzin pracy robiąc prywatę. Środowisko lekarskie jest jednym z nielicznych, gdzie komuna przetrwała w całej rozciągłości, i nawet specjalnie tego nie ukrywają. Przyjmowanie prywatnych pacjentów w godzinach pracy, wykorzystywanie szpitalnego sprzętu dla celów prywatnych "po cichu" lub quasi legalnie za pośrednictwem spólek nomenklaturowych - to śród tych ludzi norma. No i - oczywiście - przy tylu zajęciach i tak są przemęczeni. Stąd konieczność relaksu: przepłukania gardła czymś mocniejszym i ewentulane wykonywanie operacji po pijaku. Ale w końcu co to szkodzi. Lekarz przecież zna granice swojego organizmu, nawet, gdy nie pamięta jak się nazywa i czy na pewno jest lekarzem.
  • ~Waldemar
    (2018-01-08 12:01)
    to co przeczytałem w tym artykule, to włosy jeżą się na głowie, a pięści zaciskają się w kieszeni. Wśród lekarzy nastąpiło tak wielkie rozpasanie, że jest to karygodne. Widać jak na dłoni jacy oni są pazerni na kasę. Dla nich pacjent, to sztuka, a nie chory człowiek. Ciągle szukają okazji do wyciągnięcia pieniędzy z ludzi i ciągle im mało, ale za to narzekać na swój LOS , to robią po mistrzowsku.
  • ~jego wybór
    (2018-01-08 12:37)
    20 tys zł brutto, no i dobrze, pracuje i zarabia ! Programu REZYDENT 10000+ nie PO-trzebuje !
  • ~Prosty człowiek.
    (2018-01-08 13:36)
    Lekarz który robi około 300 godz miesięcznie nigdy nie powinien zostać lekarzem .On zagraża życiu pacjenta. Jego chora ambicja. Powinien się leczyć. Pozdrawiam
  • ~ignac
    (2018-01-08 13:46)
    a ile śpią na dyżurach-a ile łapówek
  • ~qz
    (2018-01-08 13:59)
    Tu jest opisany przypadek lekarza który kugluje realne zarobki w tym szpitalu są podane na początku artykułu
  • ~hanka
    (2018-01-08 14:06)
    mój syn zarobił 3tyś. zł. a zrobił 320 godzin. Ktoś pewnie powie to trzeba było się uczyć. Ano się uczył, tylko sierota jest i daje się wykorzystywać zachłannym pracodawcom. Niestety. Ale czy to znaczy, że ma mieć zarobki siedmiokrotnie niższe :((
  • ~Wielka sciema felczerska
    (2018-01-08 15:11)
    Lapowek boja sie brac wiec wymyslili 3 etaty w tym samym czasie, na dyzurach spia, kosza kase, a pacjenci umieraja. I to wszystko po 6 latach studiow magisterskich po szkole sredniej....zawod chirurga to jak praca rzeznika, zawod kardiologa interwencyjnegonto jak praca hydraulika, zawod anesteziologa to praca technika przy butlach gazowych, zawod ginekologa I urologa to praca kominiarza....
  • ~est-er
    (2018-01-08 16:12)
    No i tak mają w d...e pacjentów! Żenada, jakie to prymitywy dbające tylko o tzw. kasę. I tak zakończa żywot jak wszyscy!
  • ~ppp
    (2018-01-08 17:52)
    Cała prawda... Lekarze w Polsce to wyrobnicy za ciężkie pieniądze a nie uczciwi i spolegliwi wykonawcy powołania: lekarz.
  • ~ł a p i d u c h
    (2018-01-08 19:38)
    Zabrakło najważniejszego pytania, jak wielki jest Pana Lekarza cmentarzyk ? Prof. Dziadkowiak zawsze pytał o ten dorobek każdego konowała
  • ~żart
    (2018-01-08 20:36)
    jest młody, to pracuje "pracuś". Będzie miał mało, to wyjedzie na saksy (zmywać gary). Nie ma czego zazdrościć. Ma zarobek 10 x większy jak "niejeden" emeryt. Jako na początku, tak i na wieki,wieków (Amen). Wcześniej zarabiali mało, brali łapuwki - muszą dorabiać na "prestiż". W dawnych Chinach, jak Cesarz zachorował to "medek" płacił głową. Była odpowiedzialność za zdrowie pacjenta. Lubię płacić jak jestem zdrowy, nie chory. Zmienić zasady wynagrodzeń.
  • ~UtoPiSta
    (2018-01-08 21:12)
    Indywidualny Rejestr Godzin Pracy Lekarza - e-Tachograf Medyka. Do 48 godzin w tygodniu obojętnie gdzie i KONIEC, bez zmiłuj się.
  • ~gs
    (2018-01-09 06:25)
    A dlaczego ci wszyscy zazdosnicy nie podejma tej pracy , skoro to takie kokosy , sa wolne etaty po 15 tys. wiec do roboty . Potraficie to robic wiec sie zatrudnijcie , zamiast "chwalic " sie narodowa polska cecha - zazdroscia i opluwaniem innych
  • ~qqq
    (2018-01-09 08:10)
    Jak lekarz jest na kontrakcie to szału nie ma.
  • ~Grisha
    (2018-01-09 18:29)
    Niech sobie odpocznie, smoga, choroby, wirusy, zarazki. Za 5000 zł można także godnie żyć, a jak sobie jeszcze w sobotę lub niedzielę dorobi 4000 zł to już będzie lepiej niż dobrze. Można? Można!!!