Zawiadomienie o zgromadzeniu wpłynęło do Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego stołecznego ratusza 15 czerwca. Jest planowane na 24 czerwca na godz. 11 przed siedzibą PiS na Nowogrodzkiej i ma potrwać około dwie godziny.

Reklama

Według zawiadomienia jest szykowane na 1000 osób i dotyczy braku realizacji programu dla górnictwa oraz aktualnej sytuacji w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Związkowcy chcą wręczyć petycję prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Przypomnijmy: w miniony wtorek rada nadzorcza JSW przy czwartej próbie (trzy wcześniejsze się nie powiodły) odwołała ze stanowiska prezesa Daniela Ozona. Związkowcy bronili go do końca przekonując, że udało się mu wyprowadzić firmę na prostą (spółka miała 9,81 mld zł przychodów i 1,72 mld zł czystego zysku w 2018 r.). Niw ukrywali też, że liczyli na to, że firma podobnie jak z akcjonariuszami dywidendą podzieli się z załogą ubiegłorocznym zyskiem. Po odwołaniu Ozona zarząd firmy (p.o. prezesa został Robert Małłek, trwa konkurs na członków zarządu – obecnemu kończy się kadencja) zapewnił, że premie zostaną wypłacone. Mimo to związkowcy postanowili protestować.

Jak mówił nam w ubiegłym tygodniu Roman Brudziński z jastrzębskiej „Solidarności” załoga nie wierzy w zarzuty ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego dla byłego prezesa. Choć minister mówił, że rada nadzorcza ma na Ozona „odpowiednie dokumenty”, to ani związkowcy, ani członkowie rady z wyboru załogi wciąż ich nie zobaczyli. W ubiegłym roku w DGP pisaliśmy o audycie resortu energii w JSW. Był prowadzony przez prokuratora w stanie spoczynku Andrzeja Burskiego, który jest dyrektorem departamentu kontroli w resorcie. Po naszych publikacjach audyt przerwano, a sprawą zajęła się Komisja Nadzoru Finansowego, ponieważ resort energii, choć jest głównym akcjonariuszem JSW, nie ma prawa pozyskiwać informacji wcześniej niż pozostali akcjonariusze.

26 czerwca odbędzie się walne JSW. Z naszych informacji wynika, że zarząd nie otrzyma na nim absolutorium, a to pozwoliłoby wykluczyć Ozona z trwającego obecnie postępowania kwalifikacyjnego (były prezes złożył papiery w konkursie).

Reklama