O jakich warzywach i owocach konkretnie mowa? Czym to tłumaczyć? Jak dalej będą kształtowały się ceny? O to dziennik.pl zapytał ekspertów, który na co dzień analizują rynek agro.

Ceny warzyw w 2019 r.

- Szczególnie widoczne są podwyżki hurtowych cen kapusty (wzrost ponad 7-krotny w relacji rocznej w kwietniu 2019), cebuli (ponad 3-krotny wzrost), buraków ćwikłowych i selerów (+23 proc. r/r) oraz mniej znaczącej w konsumpcji pietruszki (+41 proc. r/r) – wylicza Mariusz Dziwulski, analityk PKO Bank Polski z departamentu analiz ekonomicznych.

Podkreśla przy tym, że "poziom wzrostów cen nasilił się w drugim kwartale 2019 r. z uwagi na wyczerpujące się zapasy i wciąż niską konkurencję ze strony warzyw tegorocznych, w tym pochodzących z importu".

Czy ceny będą w Polsce rosły coraz szybciej?

Ale wzrosty cen warzyw widoczne były już od drugiej połowy 2018 roku.

– Zgodnie z danymi GUS najsilniej podrożały ziemniaki (w marcu płaciliśmy za nie 83 proc. więcej niż przed rokiem), cebula (48 proc.), kapusta (43 proc.) i warzywa korzeniowe, w tym np. marchewka (34 proc.) – szczegółowe dane przytacza też Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole. – Tańsze niż przed rokiem są jedynie ogórki (o 4 proc.), co w znacznym stopniu jest efektem posiłkowania się zbiorami spod osłon, w przypadku których efekt suszy był wyraźnie mniejszy.

Wyższe ceny warzyw gruntowych były też podyktowane, jak zauważają eksperci, spadkiem produkcji na rynku krajowym o ponad 10 proc. rok do roku, co wynikało głównie z suszy. – Co więcej susza dotknęła wszystkich głównych producentów warzyw w Europie, a to oznacza, że nie mamy możliwości sprowadzenia tanich produktów z zagranicy – dopowiada ekonomista Credit Agricole.

W większości przypadków uwarunkowania lokalne są główną przyczyną podwyżek cen warzyw, choć z uwagi na dużą wymianę handlową, na ceny niektórych z nich wpływają w decydującym stopniu zmiany podaży na rynkach zagranicznych. Tak dzieje się w przypadku ziemniaków, pomidorów czy też cebuli. I tak np. produkcja cebuli w Holandii, która jest największym producentem w UE, w sez. 2018/19 zmniejszyła się o blisko 30 proc. (z uwagi na suszę). W Polsce (trzeci unijny producent) zbiory były niższe o ponad 15 proc. r/r (za GUS).

- A ile przyjdzie nam zapłacić za warzywa w kolejnych miesiącach? – dopytuję analityka PKO Bank Polski.
- Wysoki poziom cen utrzyma się prawdopodobnie do połowy 2019, czyli do momentu pojawienia się większej podaży warzyw z nowych zbiorów. Późniejsze wysiewy warzyw gruntowych z uwagi na przesuszenie gleby, mogą oddalić w czasie oczekiwane obniżki - odpowiada.
- To jedyny scenariusz?
- Nie, możliwe też, że istotne podwyżki cen w sezonie 2018/19 przełożą się na zwiększenie powierzchni upraw warzyw w 2019 r. Ale zakładając jednak plony na poziomie średniej wieloletniej, należy spodziewać się głębszego spadku cen warzyw jesienią 2019 r.

Ceny owoców w 2019 roku

- Pierwsze krajowe truskawki spod osłon tradycyjnie oferowane są w wysokich cenach, niemniej, ich poziom na początku maja 2019 był o blisko 10 proc. niższy niż przed rokiem – zauważa też Mariusz Dziwulski z PKO BP.

Jego zdaniem, konkurencja na rynku truskawek świeżych ze strony rynków zagranicznych nie będzie miała większego wpływu na poziom cen w Polsce: – Przede wszystkim z uwagi na różne terminy zbiorów, choć warto zaznaczyć, że truskawki z importu w hurcie w kwietniu 2019 były tańsze o ok. 25 proc. r/r. – Na kształtowanie cen truskawek wpływ w dużym stopniu ma sytuacja w przetwórstwie, które zagospodarowuje większość zbiorów tych owoców. Słaba dynamika eksportu truskawek mrożonych, rosnąca konkurencja z Egiptu i Maroko nie sprzyjają wzrostom cen – dopowiada.

Z kolei na podwyżki cen, oprócz pogody, mogą jednak wpłynąć rosnące koszty pracy i zmniejszająca się dostępność pracowników do zbioru.

Jak na razie, czyli w połowie kwietnia za truskawki trzeba było płacić ok. 9 zł, podczas gdy przed rokiem 13 zł. Jakub Olipra: – W drugim tygodniu maja truskawki kosztowały 16 zł, podczas gdy rok wcześniej o tej samej porze ich cena wynosiła ok. 15 zł za kg.

Z danych resortu rolnictwa wynika też, że teraz kilogram malin to wydatek rzędu 50 zł, a przed rokiem 65 zł.

– Największe spadki widoczne są w cenach jabłek. Są tańsze są o ok. 40 proc. w porównaniu rok do roku, co tłumaczy się rekordowo dużymi zbiorami – dodaje ekonomista Credit Agricole. I kwituje: - Jeżeli produkcja wszystkich owoców w tym roku będzie nisza, a wiele na to wskazuje, bo zeszłoroczna była spektakularna, to automatycznie wzrosną ceny. Mamy natomiast odwrotną sytuację niż na rynku warzyw.