Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy plan budżetu. Ekonomiści chwalą Rostowskiego

5 września 2012, 06:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Rostowski
Rząd przyjął plan budżetu /Newspix
Ekonomiści chwalą budżet Jacka Rostowskiego. Ich zdaniem odrobinę wyższy deficyt nie przełoży się na osłabienie złotego. Twierdzą też, że Polska i tak osiągnie niezły rezultat na tle reszty Europy.

Co w praktyce oznacza dziura budżetowa w wysokości 35,6 mld zł zapisana w projekcie przyszłorocznego budżetu? Odejście od rządowego planu zmniejszania deficytu finansów publicznych zaprezentowanego wiosną tego roku i radośnie przyjętego przez rynek finansowy i Komisję Europejską. Zakładał on, że już w przyszłym roku dziura w naszych finansach publicznych zmniejszy się do 2,2 proc. PKB. Na szczęście – jak uważają i rząd, i ekonomiści – po korekcie różnica nie jest na tyle duża, aby trzeba było za nią płacić wyższymi rentownościami obligacji i osłabieniem złotego.

Piotr Kalisz, ekonomista banku Citi Handlowego, ocenia, że przy takim projekcie budżetu, jaki zaprezentowało Ministerstwo Finansów, możliwe jest uzyskanie deficytu na poziomie 3 proc. PKB. I na tle innych krajów Europy będzie to niezły rezultat. - mówi ekonomista.

Podobnie uważa Piotr Bielski z BZ WBK. Jego zdaniem deficyt finansów w wysokości 3 proc. PKB tak naprawdę będzie oznaczać stabilizację, która zostanie dobrze przyjęta przez inwestorów. Ale już niekoniecznie przez Komisję Europejską, która oczekuje konsekwentnego ograniczania deficytów budżetowych państw członkowskich. – ocenia Bielski.

Wśród wielu ekonomistów projekt budżetu w wersji proponowanej przez MF zyskał miano kompromisowego. Z jednej strony resort nie starał się za wszelką cenę zaciskać pasa, by dotrzymać wcześniej złożonych deklaracji (to mogłoby się skończyć pogłębieniem spowolnienia gospodarczego). Z drugiej zaś nie zastosował żadnych budżetowych dopalaczy, by pobudzić gospodarczy wzrost za cenę wzrostu deficytu.

– argumentuje Piotr Bielski.

Ekonomiści najbardziej krytykują budżetowe założenia dotyczące wpływów. Rząd twierdzi, że wyniosą one 299,19 mld zł, a największy udział w nich będą miały podatki dochodowe i VAT. Jednak zdaniem ekspertów sytuacja na rynku pracy będzie gorsza, niż założyło w projekcie MF, a to szybko przełoży się na niższe wpływy z podatków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj