Szczecińska Fabryka Wódek "Starka” wystawiona na sprzedaż. Ta legendarna marka, będąca jednym z filarów polskiego gorzelnictwa, poszukuje inwestora. Mimo że oficjalna wycena opiewa na przeszło 106,3 mln zł, przedstawiciele właściciela podkreślają, że potencjał tego przedsięwzięcia wykracza poza ramy zwykłego zakupu aktywów. Kluczowym elementem oferty jest unikalny zapas około 3 tysięcy beczek leżakowanego alkoholu, wśród których znajdują się destylaty pochodzące nawet z 1947 roku.
Starka: Losy legendy polskiego gorzelnictwa
Marka Starka to jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych filarów polskiego przemysłu spirytusowego. Choć jej tradycja wywodzi się jeszcze z XVI wieku, to kluczowy dla niej zakład w Szczecinie rozpoczął działalność w 1863 roku. Przez kolejne dziesięciolecia fabryka ta stała się domem dla wyjątkowego, długo leżakowanego trunku, który zyskał status symbolu polskiej jakości, rzemiosła oraz istotnego elementu dziedzictwa narodowego.
Serwis Mediaroom wspomina, że mimo silnej pozycji wizerunkowej, ostatnie lata były dla przedsiębiorstwa niezwykle trudne. W 2012 roku przed widmem upadku firmę uratował kapitał z Kanady.
Spółka ogłosiła upadłość
Jednak trzy lata temu, sąd zdecydował o ogłoszeniu upadłości spółki, której zadłużenie sięgało wówczas 66 milionów złotych. Obecnie syndyk dąży do sprzedaży całego przedsiębiorstwa w drodze publicznego przetargu. Taka formuła sprzedaży daje nadzieję, że nowy właściciel nie tylko przejmie majątek, ale przede wszystkim przywróci produkcję legendarnej wódki.
Wartość tej inwestycji z oficjalnej wyceny operacyjnej wynika, że wynosi 106,3 miliona złotych. Na majątek Szczecińskiej Fabryki Wódek "Starka” składają się: ponad dwuhektarowa nieruchomość w Szczecinie z zabytkowymi piwnicami do starzenia alkoholu, której wartość szacuje się na 70 milionów złotych. Zapasy produkcyjne - około 3 tysiące beczek starzonego alkoholu/ Eksperci szacują potencjał przychodowy tych zapasów na blisko 457 milionów złotych, co kilkukrotnie przewyższa wycenę całego zakładu.
"Ogromny potencjał wzrostu"
Oficjalna wycena stanowi jedynie punkt odniesienia i powinna być traktowana jako minimalna wartość. Mamy do czynienia z aktywem, które łączy tradycję z ogromnym potencjałem wzrostu. To nie tylko kontynuacja produkcji, ale możliwość zbudowania silnej, międzynarodowej marki - mówi adwokat Bartosz Groele, pełnomocnik właściciela.