10,5 mld zł dywidend krajowe firmy wypłaciły w czerwcu swoim zagranicznym właścicielom – wynika z poniedziałkowych danych Narodowego Banku Polskiego. W całym II kwartale na konta inwestorów za granicą trafiło 17,3 mld zł. Wiosna to tradycyjnie okres, w którym zyski są dzielone i przekazywane właścicielom. W tym roku ich żniwa były podobne jak w ostatnich dwóch latach. A równocześnie mniejsze niż wcześniej.

W czerwcu deficyt w dochodach pierwotnych (obejmuje on zyski inwestorów zagranicznych – red.) był wyraźnie mniejszy niż przed rokiem. Mniejsze niż przed rokiem były też zagraniczne inwestycje nierezydentów, w tym reinwestowane zyski. Jest to odzwierciedleniem udomowienia Banku Pekao. Podział zysku tego banku był z reguły uwzględniany w bilansie płatniczym o tej porze roku – oceniają ekonomiści PKO BP.

Wpływu na nasz bilans płatniczy nie miała natomiast obniżka podatków w Stanach Zjednoczonych, do jakiej doszło pod koniec ub.r. Dotyczy ona m.in. dochodów uzyskiwanych przez amerykańskie firmy za granicą. Zmiana w przepisach skutkowała tym, że wartość dywidend przetransferowanych za ocean przekroczyła w I kwartale 300 mld dol. Wcześniej nie przekraczała 50 mld dol. kwartalnie.

Amerykańska obniżka podatków była jak dotąd w Polsce praktycznie nieodczuwalna, chociaż na jej potencjalne skutki już kilka miesięcy temu zwracał uwagę Sławomir Sikora, prezes Banku Handlowego (to spółka zależna amerykańskiej Citigroup).

Dlaczego nie ma większego odpływu kapitału do Ameryki? Bo zdecydowana większość amerykańskich korporacji tworzyła filie w Polsce za pośrednictwem spółek zarejestrowanych w innych europejskich krajach z niskimi stawkami podatkowymi.

Na przykład bezpośrednim właścicielem Philip Morris Polska jest holenderska spółka Philip Morris Investments. Trafi do niej cały zysk polskiej firmy za 2017 r. – ponad 120 mln zł. Dywidenda z innej spółki amerykańskiego koncernu tytoniowego – Philip Morris Distribution z ubiegłorocznego zysku wyniesie 740 mln zł. Ponad 300 mln zł zaliczkowo wypłacono pod koniec ub.r. Spółka płaciła dywidendę również wcześniej.

Należący do F&C Holdings CanPack w tym roku przeznaczył na dywidendę 140 mln zł. W poprzednich dwóch latach wypłacił po 160 mln zł. Wypłaty z zysku otrzymuje zarejestrowana w Luksemburgu spółka Giorgi International Holdings. Tam również ma siedzibę bezpośredni właściciel głównej polskiej filii koncernu Interational Paper (ona nie płaci dywidendy; w ubiegłym roku poniosła za to 220 mln zł kosztów finansowych na rzecz właściciela, u którego ma 2,8 mld zł zadłużenia). W Holandii z kolei są ulokowane spółki będące akcjonariuszami Ford Polska czy IBM Polska. Ta druga w minionym roku wypłaciła ponad 190 mln zł dywidendy. W tym roku cały zysk – nieprzekraczający 10 mln zł – pozostawiono w spółce.

Spośród największych amerykańskich filii działających w Polsce wyróżnia się Bank Handlowy. Jego właściciel – Citibank Overseas Investment Corporation ma siedzibę bezpośrednio w USA. Handlowy regularnie wypłaca niemal cały zysk. Inwestor strategiczny ma 75 proc. akcji polskiego banku.

W końcu 2016 r. (nowszych danych nie ma) inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych mieli u nas ulokowane w postaci inwestycji bezpośrednich 19,6 mld zł. Ogólna wartość inwestycji bezpośrednich nie przekraczała wówczas 780 mld zł. Od tego czasu zaangażowanie inwestorów bezpośrednich z całego świata zwiększyło się u nas o niecałe 45 mld zł. W czerwcu w związku z wysokimi dywidendami zanotowaliśmy ich odpływ. Zmniejszyły się o 3,5 mld zł. Był on jednak wyraźnie mniejszy niż rok wcześniej. Wtedy, głównie w związku z odkupieniem kontrolnego pakietu Pekao przez konsorcjum Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń i Polskiego Funduszu Rozwoju, zaangażowanie zagranicznych inwestorów bezpośrednich w naszym kraju w jeden miesiąc zmniejszyło się o ponad 12 mld zł.