Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto najtańszy kredyt hipoteczny

25 lipca 2011, 09:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oto najtańszy kredyt hipoteczny
Shutterstock
Tani kredyt na mieszkanie to pułapka. By skorzystać z warunków na kolorowych ulotkach, trzeba najpierw kupić dodatkowe usługi, a te mogą sporo kosztować. Oto, gdzie najmniej straci się na takim pakiecie.

Nie można wziąć taniego kredytu na mieszkanie, jeśli nie wykupi się dodatkowych usług finansowych. Bank może zaoferować niską marżę tylko pod warunkiem, że będzie mógł zarabiać na kliencie przy innej okazji.

Najbardziej przyjazną dla kredytobiorców politykę prowadzi zwycięzca naszego rankingu kredytów hipotecznych, czyli ING Bank Śląski. Aby skorzystać w nim z niskiej marży (0,85 proc.), wystarczy założyć w banku rachunek osobisty. Kredytobiorca może zdecydować się jednak na inne rozwiązanie, czyli zwolnienie z prowizji, ale wówczas marża wynosi 1,45 proc. Według danych TotalMoney rzeczywista roczna stopa oprocentowania kredytu w wysokości 250 tys. zł na 30 lat, przy wariancie z niską marżą, wynosi w ING 5,91 proc.

"Identyczną rrso oferuje HSBC, ale w tym wypadku kredyt musi być w całości przeznaczony na spłatę pożyczki w innym banku" - mówi Marcin Cieszyński z TotalMoney. Klient musi też zagwarantować wpływy na ROR w wysokości 2,5 tys. zł. Bez tego zamiast 1-proc. marży kredytobiorca musi zapłacić dwukrotnie więcej.

Na 3. miejscu naszego rankingu jest kredyt hipoteczny oferowany przez Citi Handlowy. Rzeczywiste roczne oprocentowanie wynosi tam nieco ponad 6 proc., przy czym można nie płacić prowizji, a marża wynosi 1,2 proc. Aby otrzymać takie warunki, trzeba założyć w banku rachunek osobisty, na który klient będzie przelewał wynagrodzenie. Dodatkowo trzeba skorzystać z innego produktu kredytowego lub przeznaczyć pieniądze na kupno programu inwestycyjnego (min. ok. 200 zł miesięcznie).

Jeśli komuś szczególnie zależy na tym, by w pierwszym okresie płacić niską ratę, powinien uważnie przyjrzeć się ofercie BOŚ i BNP Paribas. W tej drugiej instytucji z preferencyjnego oprocentowania i marży w wysokości tylko 0,79 proc. można korzystać przez pierwsze 3 lata spłaty kredytu (później 1,29 proc.). "Jeśli klient dodatkowo wykupi ubezpieczenie, to może też być zwolniony z konieczności płacenia prowizji" - mówi Marcin Cieszyński.

Trzeba jednak zagwarantować, że przez 5 lat wpływy na konto będą co miesiąc wynosić 1 proc. kwoty kredytu, czyli w naszym przypadku 2,5 tys. zł. Przez pierwsze 3 lata rrso w BNP Paribas może być jednak najniższe na rynku (5,64 proc.). Po tym okresie wzrasta ono do 6,17 proc. W BOŚ także marża w pierwszym okresie jest niższa. Pierwszych 12 rat kredytu spłaca się przy marży w wysokości 0,75 proc., przy kolejnych rośnie ona do 1 proc., a w trzecim roku wzrasta do 1,3 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj