Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzątaczka, magazynier, kierowca... Takich pracowników szukają

8 kwietnia 2014, 06:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sprzątaczka
Sprzątaczka/Shutterstock
Pracodawcy nie szukają specjalistów. Niemal jedna trzecia wszystkich ofert pracy, zamieszczanych pod koniec ubiegłego roku, była skierowana do pracowników słabo opłacanych, sezonowych i w większości niewykwalifikowanych.

Pod koniec ub. r. największe zapotrzebowanie w urzędach pracy zgłaszano na robotników gospodarczych - wynika z najnowszych danych opublikowanych przez resort pracy. W następnej kolejności poszukiwani byli sprzedawcy, technicy prac biurowych, robotnicy budowlani i sprzątaczki biurowe. W urzędach pracy 31 grudnia 2013 r. na bezrobotnych czekało więc 23,2 tys. ofert pracy w gospodarstwach, 22,4 tys. ofert w handlu.

Pierwszą dziesiątkę najbardziej poszukiwanych pracowników zamykają magazynierzy, kierowcy samochodów ciężarowych, pracownicy obsługi biurowej, przedstawiciele handlowi i podpadający pod zbiorczą kategorię „pozostałych pracowników przy pracach prostych gdzie indziej niesklasyfikowanych”.

Liczący na bardziej wyszukane miejsca pracy mogą się przeliczyć, bowiem pierwsza dziesiątka stanowiła zarazem 28 proc. ofert pracy, jakie czekały na chętnych w urzędach. Widać jednocześnie, że największe zapotrzebowanie jest na zawody, gdzie panuje stosunkowo duża rotacja, spowodowana m.in. sezonowością zatrudnienia w poszczególnych branżach, a także niewielką atrakcyjnością stanowisk związaną m.in. z niskimi uposażeniami.

Jedną z branż, która nie zakwalifikowała się do pierwszej dziesiątki, a w której można liczyć na zatrudnienie jest branża odzieżowa. Jak zapewnia prezes Polskiego Związku Pracodawców Prywatnych Producentów Odzieży i Tkanin Bogusław Słaby, odzieżówce doskwiera chroniczny brak wykwalifikowanych rąk do pracy. – – mówi prezes.

Dane z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej nie nastrajają optymizmem chociażby z tego względu, że o pracę trudno może być nawet specjalistom. Jak odnotowuje w komunikacie resort pracy, w 2013 r. w urzędach pracy zarejestrowało się 7,5-krotnie więcej rolników, ogrodników, leśników i rybaków (są traktowani zbiorczo jako jedna z dziesięciu tzw. grup wielkich), niż zgłoszono w tym czasie wolnych miejsc pracy. W grupie wielkiej „specjaliści” napływ bezrobotnych 6-krotnie przewyższał napływ ofert pracy, a w grupie robotników przemysłowych i rzemieślników – trzykrotnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj