Prawie połowa czasu pracy polskich pracowników to powtarzalne zadania administracyjne

Polscy pracownicy w ostatnich latach zwiększyli swoją produktywność o niemal 10 proc. Jednocześnie nasz kraj zajmuje 21. miejsce w UE pod względem poziomu cyfryzacji firm, a 40 proc. czasu pracy pochłaniają powtarzalne zadania administracyjne. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej planuje zmniejszyć roczny wymiar czasu pracy o 20 proc., jednak bez transformacji cyfrowej nie będzie to możliwe. Pomóc mogą nowe technologie, jak np. automatyzacja ewidencji czasu pracy, oferowana przez różnego rodzaju platformy do zarządzania procesami HR. Wśród firmy, które wprowadziły taka zmianę, blisko ⅓ odnotowała wzrost zwrotu z inwestycji w ciągu pół roku.

Reklama

Skrócenie czasu pracy w Polsce - pilotaż

Dobiega końca drugi miesiąc pilotażowego programu skrócenia czasu pracy w Polsce, obejmujący 90 pracodawców i ponad 5 tys. pracowników z różnych sektorów i branż. Biorące w nim udział firmy mają do wyboru kilka modeli działania, jak np. skrócenie pracy do 4 dni w tygodniu, zmniejszenia dziennej liczby godzin pracy czy wprowadzenie dodatkowych dni urlopu. Aż 61 proc. aktywnych zawodowo Polaków uważa, że skrócenie czasu pracy poprawiłoby ich zawodową satysfakcję, jak wynika z raportu „Szczęście w pracy Polaków” od No Fluff Jobs.

Skrócony czas pracy i wyższa efektywność pracowników?

Reklama

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej docelowo planuje zmniejszyć roczny wymiar czasu pracy o 20 proc. Jedną z głównych obaw pracodawców związaną ze skróceniem czasu pracy jest spadek efektywności, chociaż zagraniczne pilotaże wykazują coś przeciwnego. Według danych Komisji Europejskiej, produktywność europejskich pracowników wzrosła o 0,4 proc. w skali roku, przy jednoczesnym spadku godzin pracy na osobę o 0,1 proc.

Wolny piątek pracownika musi odpracować za niego technologia

Polacy należą do najbardziej zapracowanych narodów w Europie, a jednocześnie w ostatnich latach produktywność polskich pracowników wzrosła o niemal 10 proc., wyprzedzając pod tym względem wiele krajów zachodnich. Jednocześnie tylko 21 proc. polskich przedsiębiorstw ma wysoki lub bardzo wysoki poziom cyfryzacji, co daje nam 21. miejsce wśród krajów UE.

- Mamy ambicje na miarę Doliny Krzemowej, a narzędzia zarządzania z epoki rewolucji przemysłowej. Polacy chcą pracować 4 dni w tygodniu, co jest naturalnym trendem w Europie, ale polskie firmy wciąż próbują tym zarządzać za pomocą Excela i papierowych wniosków. Matematyka jest tu bezlitosna –nie da się obciąć 20 proc. czasu pracy ustawą i oczekiwać, że biznes to przetrwa bez szwanku, jeśli wcześniej nie zautomatyzujemy procesów – mówi Tomasz Wykowski, Country Manager Poland w Factorial, wiodącym europejskim start-upie w obszarze technologii HR. – Skrócenie tygodnia pracy bez radykalnej cyfryzacji to prosta droga do zapaści operacyjnej wielu firm. Jeśli w piątek pracownik ma mieć wolne, to ten piątek musi „odpracować” za niego technologia i AI od poniedziałku do czwartku. To nie jest kwestia wyboru nowoczesnych gadżetów HR, to kwestia biznesowego przetrwania na rynku.

Nawet 2 godziny dziennie zajmuje papierkowa robota

Według analiz największe straty czasu wynikają z wykonywania mało wartościowych zadań – jak szybkie poprawki do projektów, zbędne spotkania czy nadmierna administracja. Tego typu czynności pochłaniają nawet 1,5-2 godziny czasu na osobę dziennie, ale nie sposób w pełni ocenić ich czasochłonności bez odpowiedniej ewidencji. Niemal 70 proc. europejskich pracowników zwraca uwagę na fakt, że nieefektywne spotkania marnują ich zasoby. W Polsce prawie 40 proc. czasu pracy zajmują powtarzalne zadania administracyjne.

Ukryty podatek

- Czas marnowany na rutynową administrację to największy ukryty podatek, jaki płacą dziś polscy przedsiębiorcy i pracownicy. Ekscytujemy się debatą o 4-dniowym tygodniu pracy, a prawda jest taka, że w wielu polskich firmach pracownicy już teraz wykonują sensowną pracę tylko przez 3 dni, a pozostałe 2 dni tracą na wypełnianie tabelek, raportowanie i walkę z biurokracją. Jesteśmy rzekomo jednym z najbardziej zapracowanych narodów w Europie, ale musimy zadać sobie pytanie: czy jesteśmy naprawdę aż tak pracowici, czy po prostu fatalnie zorganizowani cyfrowo? Uwolnienie tych dwóch godzin dziennie dzięki automatyzacji to jedyny sposób, by pogodzić oczekiwania pracowników dotyczące work-life balance z wymogami utrzymania rentowności biznesu – mówi Tomasz Wykowski, Country Manager Poland w Factorial. – Problemem jest również brak automatyzacji śledzenia czasu pracy. Połowa pracowników wskazuje konieczność ręcznej ewidencji godzin pracy jako najbardziej czasochłonny element zadań administracyjnych. Tymczasem aż 31 proc. firm, które zautomatyzowały te kwestie, odnotowało wzrost zwrotu z inwestycji (ROI) w ciągu zaledwie 6 miesięcy. Współcześnie na rynku dostępnych jest wiele technologii, które wspierają zarządzanie czasem pracy i pomagają w utrzymaniu efektywności w sposób gwarantujący bezpieczeństwo danych pracowników. Bardzo przydatne są np. rozwiązania biometryczne, czyli oparte na rozpoznawaniu np. twarzy czy odcisku palca. Nie tylko skracają czas niezbędny do logowania do systemów, ale też eliminują problem tzw. buddy punchingu, czyli rejestrowania się za nieobecnych współpracowników (np. poprzez odbicie cudzej karty).

Źródło: Factorial