Dziennik Gazeta Prawana logo

Podatki i sprawiedliwość. Podatnik musi mieć poczucie, iż jego ofiara czemukolwiek służy

27 maja 2018, 18:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Podatki i sprawiedliwość. Podatnik musi mieć poczucie, iż jego ofiara czemukolwiek służy
Shutterstock
Podnoszenie podatków to dla władzy ryzykowne działanie. Tysiąclecia doświadczeń nakazują więc zaordynowanie wpierw podatnikowi jakiegoś środka znieczulającego, żeby płacąc, miał poczucie, iż jego ofiara czemukolwiek służy

– pytał Mark Twain. – od razu odpowiadał na własną zagadkę amerykański pisarz. Obrazowe porównanie oddaje stosunek podatników do ludzi lub instytucji, które w majestacie prawa wyciągają rękę po ich pieniądze, ściągając "przymusowe, nieodpłatne świadczenia materialne, pobierane przez państwo lub inny związek publiczny, w celu pokrycia jego wydatków" – jak głosi jedna z definicji podatku.

Z problemem naturalnej niechęci wobec podnoszenia ciężaru danin publicznych zapewne wkrótce będzie musiał się zmierzyć gabinet premiera Morawieckiego. Skoro chce się uchodzić za "najbardziej socjalny rząd III RP", to takie zderzenie z rzeczywistością jest nieuchronne, a wydatki opiekuńcze wiążą się z koniecznością podnoszenia podatków i dodawania nowych. Na razie obserwujemy dopiero pierwsze, nieśmiałe próby dociążania obywateli daninami. Wywołują sporo emocji w mediach, lecz większego sprzeciwu ludzi jakoś nie widać. Spora w tym zasługa rządu, który działa punktowo, a każdy nowy podatek stara się uzasadnić szczytnymi celami. Danina solidarnościowa ma przecież zasilać specjalny fundusz wspierający osoby niepełnosprawne i ich rodziny. Do tego jeszcze zapłaci ją jedynie ok. 25 tys. najlepiej zarabiających Polaków, oddając dodatkowo 4 proc. swych rocznych dochodów. Z kolei przygotowana w parlamencie opłata emisyjna wyniesie skromne 8 gr ściągane z każdego litra paliwa. Niewiele, rzecz przecież idzie o walkę ze smogiem i wspieranie elektromobilności, czyli najmodniejszego obecnie kierunku w motoryzacji. Jednocześnie, żeby zadbać o potrzeby twórców kultury, wicepremier Piotr Gliński zapowiedział podatek „od czystych nośników”. Urządzenia umożliwiające słuchanie muzyki, takie jak smartfony i tablety, miałyby zostać obciążone niewielką opłatą wliczoną w ich cenę. Dochody za pośrednictwem rządu trafią następnie do artystów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj