Miała być rewolucja, spłacanie kredytów frankami powinno obniżyć spready i zostawić nam więcej pieniędzy w kieszeni. Tymczasem tylko klienci największego polskiego banku chcą korzystać z tej możliwości. W innych placówkach mniej niż procent kredytobiorców nosi franki do banku.
W PKO BP 18 tysięcy klientów zmieniło sposób spłaty. Powyżej procenta spłącających frankami jest także w DnB Nord (ok. 3 proc) i Banku Millennium ( 2 proc.) - wylicza Expander. Dlaczego kredytobiorcy nie zmienili sposobu płatności, mimo, że ś
>>>Banki wciąż oszukują na spreadzie
Wszystko przez banki - rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego uderzyła te instytucje po kieszeni, więc wymyśliły one sprytne zabezpieczenia. Część stosuje prowizję procentową, co oznacza, że za zmianę warunków umowy zapłacimy ponad 2 tysiące złotych. Inne z kolei każą wpłacać franki na specjalne konto walutowe, za którego obsługę płacimy kilkaset złotych.
h, czyli różnicy między kursem kupna a sprzedaży. Średni spread spadł zaledwie o 0,27 procenta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz