Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjskie nawozy zalewają UE, a Bruksela nie reaguje. Tak Kreml odbudowuje swój budżet

16 lipca 2024, 08:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kreml i Plac Czerwony
Kreml i Plac Czerwony/shutterstock
Sektor gazowy to jeden z kluczowych elementów budżetu Rosji. Moskwa go odbudowuje, bo zalewa nawozami sztucznymi Unię Europejską, a Bruksela nic z tym nie robi. 

Z danych Eurostatu wynika, że w pierwszej połowie 2024 r. do krajów UE napłynęło niemal 3 mln t nawozów z Rosji i Białorusi. To o 65 proc. więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku - pisze w artykule "Rosyjskie nawozy? UE nie widzi problemu" we wtorkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" Marceli Sommer.  

Jak wynika z tekstu, wartość transakcji gazowych między UE a Rosją, od początku tego roku przekroczyła już 9 miliardów euro, choć w ubiegłym roku było to tylko ponad 5 miliardów euro. 

Polska ofiarą rosyjskich nawozów

Największą ofiarą rosyjskiego handlu nawozowego stała się Polska. Tylko w pierwszym półroczu 2024 z Rosji i Białorusi trafiło 700 tysięcy ton nawozów o wartości miliarda euro. To prawie 25 proc. wszystkich nawozów ze wschodu, które trafiają z UE do Rosji. W czołówce krajów, importujących te produkty są też Francja i Belgia, które łącznie sprowadziły 718 ton. 

Jak uważa DGP, zwiększony import nawozów mógł doprowadzić do osłabienia polskich producentów tego typu towarów. Jednocześnie jednak, ciężko będzie nałożyć krajowe restrykcje. To doprowadziłoby do wzrostu cen i ograniczenia niezbędnych towarów dla sektora rolnego. 

Co robi Komisja Europejska?

Co na to wszystko Bruksela? Zdaniem KE, wystarczy tylko monitorować sytuację i nie podejmować działań, bo udział w rynku dostaw rosyjskich spada, w porównaniu z sytuacją sprzed inwazji na Ukrainę. KE dodała też, że ewentualne sankcje muszą być tak zaprojektowane, żeby uderzać w Rosję, ale nie być niekorzystne dla samej Wspólnoty. Potrzeba podejmowania nowych działań lub korygowania istniejących przepisów sankcyjnych jest pod stałą obserwacją odpowiednich instytucji. A ich przyjęcie – wyłączną kompetencją Rady i wymaga jednogłośnej zgody wszystkich 27 państw członkowskich - tłumaczy w DGP Biuro Rzecznika KE. 

CZYTAJ WIĘCEJ WE WTORKOWYM E-WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

import-nawozow-z-rosji-i-bialorusi-38243969.jpg
Import nawozów z Rosji i Białorusi
import-rosyjskiego-gazu-ziemnego-do-ue-38243964.jpg
Import rosyjskiego gazu ziemnego do UE
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj