Wiele ostatnich inwestycji kolejowych realizowano z błędami, a efektywność prac jest dyskusyjna. Problemy opisano w dokumencie pokazującym wąskie gardła na wszystkich liniach kolejowych w Polsce. Jako pierwszy dotarł do niego Karol Trammer, redaktor naczelny dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn”. Analizę zdobył także DGP. Po jej lekturze można postawić pytanie, czy Polska efektywnie wykorzystuje środki z Brukseli na kolej, o czym zapewniają władze PKP PLK. Pieniądze z UE stanowią ok. 40 proc. wartego 76 mld zł programu modernizacji polskich torów do 2023 r.
Reklama

Nie zapewniają

Raport potwierdza, że ciągnące się latami modernizacje wielu tras nie poprawiają ważnych parametrów. Są one nawet pogarszane. Chodzi głównie o przepustowość. W drogownictwie przebudowa zwykłej drogi jednojezdniowej na bezkolizyjną trasę ekspresową kilkukrotnie poprawia ten wskaźnik. Na remontowanych liniach kolejowych jest często odwrotnie. Powoduje to kłopoty w ruchu pociągów i uniemożliwia stworzenie użytecznego dla podróżnych rozkładu jazdy.
Reklama