Dziennik Gazeta Prawana logo

Chiny wpompują w rynek miliardy dolarów

10 listopada 2008, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pekin boi się, że kryzys spowolni chińską gospodarkę. Dlatego władze wpompują prawie 600 miliardów dolarów w rynek (4 bilionów juanów). Ale nie w banki, jak to robi Zachód. Wieś ma budować więcej dróg, a inżynierowie patentować więcej wynalazków. Wszystko po to, by po 2-procentowym spadku wzrostu gospodarczego, ten znów wrócił do poziomu 11 procent.

Zapowiedź publicznej pomocy, która ma ożywić chińską gospodarkę, od razu wpłynęła na nastroje inwestorów. Chiński indeks CSI 300 wzrósł na zamknięciu aż o 7,4 procent. Optymizm przeniósł się też do innych krajów Azji, a nawet Europy. Warszawska giełda również zaczęła notowania od małych wzrostów.

Co ciekawe, chińska pomoc dla gospodarki, nie bedzie przypominała pomocy, na którą zdecydowały się Stany Zjednoczone czy Unia Europejska. Zachód pompował głównie pieniądze do systemu bankowego. Chiny natomiast wracają do metody polegającej na organizowaniu robót publicznych.

Budowa dróg, lotnisk, sieci kolejowych, osiedli mieszkaniowych - to główne priorytety rządu. Część z puli 600 miliardów dolarów będzie przeznaczona na ulgi podatkowe dla przedsiębiorców. Nie mała część pójdzie również na energetyka, ochrona środowiska, opieka społeczna i innowacyjność techniczna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj