Kidawa-Błońska była pytana w radiu RMF FM o ocenę sytuacji politycznej w kontekście wtorkowego głosowania nad ratyfikacją ustawy ws. decyzji dotyczącej zasobów własnych UE, w którym większość klub KO wstrzymała się od głosu. - - odparła wicemarszałek.
Budka opanował kryzys?
- - dodała.
Dopytywana, czy nie ma wrażenia, że kłótniami wewnątrz opozycji ludzi raczej zniechęcają niż zapraszają, odparła: .
Jednocześnie zauważyła, że opozycja w wielu sprawach udało się współpracować i daje się współpracować.
Odnosząc się do głosowania ws. ustawy ratyfikacyjnej Kidawa-Błońska podkreśliła, że "po raz pierwszy od sześciu lat Prawo i Sprawiedliwość musiało, powinno usiąść do stołu z opozycją i porozmawiać, ponieważ we własnym gronie nie ma większości". - - oceniła posłanka.
Według niej, Lewica "oddała wszystko tak, jak chciało PiS i nawet nie próbowali wspólnie zawalczyć".
Na pytanie, czy przewodniczący PO Borys Budka poradził sobie w tej sytuacji, powiedziała: .
Wicemarszałek Sejmu oceniła, że Budka "potrafił rozmawiać" z posłami KO o Funduszu Odbudowy stąd takie, a nie inne wyniki głosowania klubu. - - podkreśliła.
Jej zdaniem Koalicja Obywatelska i PO "chyba ten najtrudniejszy czas ma za sobą". - - wskazała.
Budka nie ma moralnego prawa do miana lidera?
- - uważa z kolei niezrzeszony poseł Łukasz Mejza. Jego zdaniem stanowisko Budki ws. ratyfikacji zwiększenia zasobów własnych UE pociągnie za sobą "opłakane skutki". To polityczne samobójstwo na raty - ocenił.
Ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE Sejm uchwalił we wtorek wieczorem. Ratyfikacja tej decyzji przez wszystkie państwa członkowskie jest niezbędna do uruchomienia Funduszu Odbudowy po pandemii COVID-19.
Za ustawą opowiedziało się 290 posłów, przeciw było 33, a 133 wstrzymało się od głosu. Ustawę w większości poparli posłowie klubu PiS, Lewicy, Koalicji Polskiej-PSL. Przeciw była Solidarna Polska i Konfederacja. Klub Koalicji Obywatelskiej w zdecydowanej większości wstrzymał się od głosu - za uchwaleniem ustawy ratyfikacyjnej głos oddał jedynie Franciszek Sterczewski.
Jedną z osób, które mocno krytykowały stanowisko KO, był niezrzeszony poseł Łukasz Mejza.
W czwartkowej rozmowie na antenie TVP Info poseł podkreślał, że zadaniem parlamentarzystów jest praca na rzecz kraju. - N - mówił. - - dodał.
Zdanie posła Mejzy Budka "nie ma moralnego prawa do tego, by być nazywanym liderem opozycji". - - powiedział.
Poseł podkreślał, że Polska zasługuje na racjonalną opozycję i na racjonalną politykę. Jego zdaniem w Sejmie należy stworzyć środowisko "nowego, racjonalnego, republikańskiego centrum". - - powiedział.
Na uwagę, że mimo wszystko niemal cały klub KO zagłosował we wtorek tak samo, Mejza odparł: .
O tym, że w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE rekomendowałby wstrzymanie się od głosu, Schetyna mówił we wtorek w TVN24, gdy jeszcze nie zapadła w tej sprawie żadna wiążąca decyzja władz klubu. Jak tłumaczył, taki głos nie jest głosem przeciwko funduszom europejskim, a jednocześnie nie wspiera on rządu PiS. - - podkreślił były lider PO.