Obowiązująca od 16 grudnia br. ustawa o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, czyli tarcza 6.0 (Dz.U. z 2020 r. poz. 2255), nie zadowoliła wszystkich przedsiębiorców, którzy liczyli na wsparcie od państwa.
Reklama
Nowelizacja przewiduje, że pomoc w postaci dodatkowego postojowego, świadczeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz Funduszu Pracy, trafi tylko do tych podmiotów, które zanotowały określony spadek przychodu i które działają w enumeratywnie wymienionych w przepisach branżach.
Jednak brak wpisanego w ustawie kodu Polskiej Klasyfikacji Działalności wcale nie oznacza, że strumień rządowych pieniędzy do firm z danej gałęzi gospodarki nie popłynie. Wszystko dlatego, że w art. 15ggb (dotyczącym dodatkowych świadczeń z FGŚP), art. 15zt (świadczenie postojowe), a także art. 15 zze5 (z Funduszu Pracy) znalazła się delegacja ustawowa do wydania rozporządzenia, w ramach którego prezes Rady Ministrów może przyznać ponowną wypłatę tych świadczeń „innym przedsiębiorcom, mając na względzie okres obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, skutki nimi wywołane, ograniczenia w prowadzeniu działalności wynikające z tych stanów oraz obszary życia gospodarczego i społecznego w szczególny sposób dotknięte konsekwencjami COVID-19”.