Przygotowana przez rząd ustawa ma zastąpić system zwolnień podatkowych i ulg, działający obecnie w 14 specjalnych strefach ekonomicznych - obejmujących obszar 25 tys. ha, czyli 0,08 proc. powierzchni kraju. Za przyjęciem ustawy głosowało 274 posłów, przeciw było 133, wstrzymało się 28/ Izba poparła też poprawkę PiS, która zakłada ochronę niezagospodarowanych złóż kopalin.
Ustawa zakłada preferencje podatkowe uzależnione od miejsca inwestycji, jej charakteru i jakości tworzonych miejsc pracy. Premiowane mają być inwestycje w miastach średnich, tracących funkcje gospodarcze i społeczne. Nowe prawo przewiduje, że warunki uzyskania pomocy będą uzależnione m.in. od stopy bezrobocia w powiecie i dostosowane do wielkości przedsiębiorcy.
Dzięki ustawie przedsiębiorstwa z sektora MŚP nie będą musiały przenosić się do stref i inwestować z dala od dotychczasowego obszaru działania. - wskazał resort przedsiębiorczości i technologii, który przygotował ustawę. Wiceminister przedsiębiorczości i technologii Tadeusz Kościński przekonywał, że nowe zasady przyznawania ulg umożliwią skorzystanie ze zwolnień od podatku dochodowego większej liczbie małych i średnich przedsiębiorstw,
Wiceminister podkreślał, że podział na 14 specjalnych stref ekonomicznych wprowadzano ponad 20 lat temu, gdy Polska znajdowała się w zupełnie innej sytuacji. - tłumaczył Kościński. Teraz, jak zaznaczył, zależy nam na tworzeniu wysokiej jakości, dobrze płatnych miejsc pracy.
Ustawa zakłada, że o ulgi podatkowe i preferencyjne warunki będzie mogła wystąpić każda firma w każdym mieście czy gminie. Przy czym, jak zaznaczył, Kościński, preferowane będą firmy, które chcą inwestować w rejonach o najwyższym bezrobociu. M.in. w małych i średnich miastach tracących funkcje gospodarcze i społeczne. Nowe zasady mają więc zachęcić przedsiębiorców do zakładania firm w rejonach słabiej rozwiniętych, które nie są w stanie sprostać wygórowanym wymaganiom dużych inwestorów, jak np. infrastruktura czy dostępność zasobów ludzkich.
Premiowane mają być przede wszystkim przedsięwzięcia, które wpływają na konkurencyjność i innowacyjność regionalnych gospodarek, a w konsekwencji na rozwój gospodarczy Polski. Chodzi m.in. o transfer wiedzy, prowadzenie działalności badawczo-rozwojowej, rozwój klastrów, ale także zapewnienie korzystnych warunków dla pracowników (np. szkoleń). Na plus będzie też przemawiać współpraca ze szkolnictwem zawodowym i tworzenie specjalistycznych klas.
Decyzja dotycząca preferencji będzie wydawana na czas określony - standardowo od 10 do 15 lat. Jednak im wyższa pomoc publiczna w regionie dozwolona przez Unię Europejską, tym dłuższy możliwy okres zwolnienia.
Nowa ustawa nie wprowadza żadnych zmian nabytych praw dla inwestycji, które działają już w SSE. To oznacza, że przedsiębiorcy, którzy mają zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej, wydane na gruncie ustawy o Specjalnych Strefach Ekonomicznych, będą działali w reżimie prawnym ustawy o SSE do końca 2026 roku.
Zmiana modelu działania stref ekonomicznych ma zapobiec zmniejszeniu atrakcyjności Polski dla inwestorów zagranicznych. – wyjaśniał Kościński. Jak mówił, obecne systemy wsparcia stosowane w Czechach, na Węgrzech i Słowacji są bardziej dostosowane do oczekiwań inwestorów zagranicznych niż dotychczas obowiązujące w naszym kraju. Ustawa, z wyjątkiem jednego przepisu, ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.