Dziennik Gazeta Prawana logo

Łagodniejsze kary za handel w niedzielę? "Solidarność" deklaruje gotowość do ustępstw

14 września 2016, 08:19
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Łagodniejsze kary za handel w niedzielę? "Solidarność" deklaruje gotowość do ustępstw
Shutterstock
"Solidarność" deklaruje gotowość do ustępstw i rezygnację z wysyłania właścicieli sklepów do więzienia.

Na początku października Sejm zacznie prace nad projektem ustawy o zakazie handlu w niedzielę. To oznacza, że jeszcze jesienią powinny ruszyć konsultacje społeczne. Branża handlowa nie może się ich doczekać, chcąc wykazać jego niedoskonałości. Okazuje się, że znajdzie partnera w NSZZ „Solidarność”, który przygotował dokument. Związek zapewnia, że jest otwarty na dialog i jeśli padną zasadne argumenty, jest skłonny poprzeć proponowane zmiany.

Najwięcej kontrowersji budzą zapisy ustawy dotyczące tego, co grozi właścicielowi sklepu za złamanie zakazu handlu. – – zauważa Agnieszka Durlik-Khouri z Krajowej Izby Gospodarczej i dodaje, że jeśli izba zostanie poproszona o wypowiedzenie się w tej sprawie, to skrytykuje ten przepis. – – podkreśla. I dodaje, że w sytuacji, gdy wejdzie w takim kształcie, właściciel sklepu będzie surowiej traktowany od przemytnika papierosów, tego działającego w pojedynkę, a nie w zorganizowanej grupie przestępczej.

– komentuje Maciej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. W innych krajach Europy, w których obowiązuje zakaz handlu w niedzielę, jego łamanie nie jest tak surowo karane, jak miałoby to być w Polsce.

Alfred Bujara, przewodniczący sekcji handlu detalicznego NSZZ „Solidarność”, zauważa jednak, że przepisy ustanawiają też grzywnę, która będzie wymierzana w pierwszej kolejności. Kara ograniczenia lub pozbawienia wolności jest przewidziana dla tych, którzy będą uporczywie łamać zakaz. – – zapowiada Alfred Bujara.

Jego zdaniem nieco niepokojąca jest dyskusja, która w ostatnim czasie rozgorzała na ten temat. – – zastanawia się głośno. Przyznaje, że łagodniejsza kara była przewidziana w pierwszej wersji projektu. Wymagałaby jednak zmian w innych ustawach. Wzięto też pod uwagę obawy kupców, że sama grzywna nie powstrzyma sieci przed otwieraniem placówek w ostatni dzień tygodnia. I jeszcze tę, że jednakowa kara pieniężna dla wielkiej sieci i małego sklepiku byłaby niesprawiedliwa. Dlatego Solidarność odeszła od tego pomysłu.

Kontrowersje w branży handlowej budzi też objęcie zapisami ustawy osób prowadzących działalność w oparciu o umowę franczyzy czy agencji. Szczególnie że jak wynika z danych firmy analitycznej PROFIT system, w ten sposób prowadzonych jest 71 tys., z ok. 300 tys. placówek działających na rynku handlowym. Do tego wiele z nich funkcjonuje na takich samych zasadach, jak sklepiki prowadzone przez przedsiębiorców działających na własną rękę: franczyzobiorcy sami obsługują klientów, nie zatrudniając do tego innych pracowników. – – komunikuje Alfred Bujara.

Prawnicy podnoszą jeszcze jeden problem – niezgodności przepisów projektu z konstytucją. Ustawa wymienia, kto jest nią objęty, a kto jej nie podlega, nie wskazując przyczyny tego. – – podkreśla w swojej opinii prof. dr hab. Marek Chmaj z kancelarii Chmaj i Wspólnicy. 

Kto zyska, a kto straci na zakazie

Zakaz handlu w niedzielę ma objąć super- i hipermarkety, podmioty działające na rzecz handlu oraz sklepy prowadzone przez przedsiębiorców działających w oparciu o umowę franczyzy czy agencji. Kto zatem nie straci na nowym ograniczeniu? Wyjęci spod regulacji mają zostać przedsiębiorcy prowadzący biznes na własny rachunek, stacje paliw, piekarnio-ciastkarnie położone przy zakładach produkcyjnych, ale tylko do 13.00, jednokondygnacyjne kioski do 50 mkw., które specjalizują się w prasie, biletach i wyrobach tytoniowych, sklepy z pamiątkami i dewocjonaliami, w których obroty z tych produktów stanowią 30 proc., sklepy w hotelach, szpitalach, ośrodkach kultury i o przeznaczeniu turystycznym, na dworcach, w portach lotniczych, ale tylko do wielkości 25 mkw., apteki, kwiaciarnie do 50 mkw. (o ile sprzedaż kwiatów stanowi co najmniej 30 proc. miesięcznego obrotu).

Co więcej, projekt dopuszcza kilka niedziel handlowych w roku: dwóch ostatnich przypadających przed świętami Bożego Narodzenia (przy czym jeśli Wigilia przypada w niedzielę, to handel jest dozwolony do godziny 14.00), w ostatnią przed Świętami Wielkanocnymi, ostatnią stycznia, czerwca, sierpnia oraz pierwszą lipca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj