Nikt z branży handlowej, poza zwolnionymi z podatku handlowego, nie jest zadowolony z propozycji Ministerstwa Finansów. Proponuje ono, by nową daninę płaciły wszystkie firmy, które przekroczą próg obrotów 1,5 mln zł miesięcznie. W takim przypadku w weekendy i święta zapłacą stawkę podatku 1,9 proc. od obrotów, a za obrót w pozostałe dni 0,7 proc. lub 1,3 proc. od nadwyżki ponad 300 mln zł miesięcznie. Plany resortu krytykują zarówno przedstawiciele krajowego małego i średniego handlu (w tym spółdzielczego), jak i reprezentanci handlu wielkopowierzchniowego z zagranicznym kapitałem.
– ocenia Ryszard Jaśkowski, wiceprezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców „Społem”. Według niego krajowi handlowcy są rozżaleni, bo liczyli na preferencyjne potraktowanie. A dokładniej na wyrównanie szans między nimi a handlem wielkopowierzchniowym prowadzonym przez zagraniczny kapitał.
– mówi Jaśkowski. Liczy, że projekt zostanie zmieniony w czasie prac rządowych i potem w parlamencie. – – dodaje.
Propozycje MF nie wzbudziły entuzjazmu wśród przedstawicieli największych sieci. Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, nazywa pomysł wprowadzenia podatku weekendowego „szalonym”. Obroty w weekendy to w przypadku sklepów wielkopowierzchniowych ok. 30 proc. wyniku z całego tygodnia. – – ocenia dyrektor Faliński. Dodaje, że gdyby wprowadzić podatek tak, jak chce tego MF, to nie dałoby się uniknąć zjawiska kompensacji, czyli przerzucania kosztów na kontrahentów lub klientów.
– twierdzi Faliński. Jego zdaniem na firmach wymusi to zmianę strategii sprzedażowej. Przykładowo zacznie rosnąć udział produktów tańszych, sprzedawanych pod własnymi markami sieci. Bo tam jest największa marża. – – ocenia dyrektor POHiD.
Przedstawiciele konkretnych firm na razie unikają odpowiedzi na pytanie, czy i w jaki sposób nowy podatek wpłynie na ich biznes. –– ucina Michał Mystowski, rzecznik Media Ekspert. Identycznie zachowują się największe sieci, jak np. Biedronka.
Resort finansów wysłał projekt do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i czeka na decyzję premier Beaty Szydło, w jakim trybie ma być procedowany. Być może projekt ujrzymy dziś.
Na to, że na razie jest więcej pytań niż odpowiedzi, zwracają też uwagę eksperci podatkowi. Mówią o całej liście potencjalnych problemów związanych z opodatkowaniem handlu w weekendy. – – ocenia Mieczysław Gonta z firmy doradczej PwC.
Inny wątek to np. zwolnienie z podatku dla posiłków przygotowywanych przez zbywcę. – – zastanawia się ekspert.
Wiele pułapek związanych z nowym podatkiem czyha też na e-handel. Problematyczny może być sposób określenia podstawy opodatkowania: jeśli będzie to obrót pomniejszony o zwrot towarów, bieżące rozliczenia podatku będą dla sklepów internetowych bardzo trudne. – – ocenia Mieczysław Gonta.