Dziennik Gazeta Prawana logo

Łupków mamy dziesięć razy mniej, niż sądzono

22 marca 2012, 07:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gaz łupkowy w Lebieniu
Gaz łupkowy w Lebieniu/Newspix
Wprawdzie szansa, że częściowo uniezależnimy się od dostaw z Rosji, wciąż istnieje, ale nie ma już mowy, jak jeszcze kilka miesięcy temu, o ponad 300 latach niezależności. Surowca w łupkach jest 10 razy mniej, niż sądzono. 

Ogłoszony wczoraj raport Państwowego Instytutu Geologicznego (PIG) może przepłoszyć z Polski wielkie koncerny wydobywcze, które wykupiły koncesje i wykładały setki milionów na wiercenia – obawiają się eksperci.

Pierwsze polskie opracowanie dotyczące zasobności polskich złóż niekonwencjonalnych brutalnie zweryfikowało dotychczasowe marzenia koncernów, geologów, polityków i przeciętnych Polaków o gazowym eldorado. gazu łupkowego – komentuje Andrzej Szczęśniak, niezależny analityk rynku gazu.

PIG mówi o ilościach rzędu 346 – 768 mld m sześc. Faktycznie gazu może być jeszcze mniej. Podano bowiem zarówno ilości gazu dostępnego na lądzie, jak i pod dnem morskim. Problem w tym, że nikt dotąd nie wydobywał gazu łupkowego pod wodą. Jest to nieopłacalne.

Lądowe zasoby gazu – według najczarniejszego scenariusza – sięgają ledwie 24 mld m sześc. To nie starczyłoby nawet na zaspokojenie dwuletnich krajowych potrzeb. PIG ma jednak i bardziej optymistyczny wariant, zakładający możliwość wydobycia 230 – 619 mld m sześc. niekonwencjonalnego gazu, i twierdzi, że nie można wykluczyć, że w podziemnych skałach zgromadziło się 1,5 bln m sześc. paliwa.

Prognozy PIG mogą bardzo negatywnie wpłynąć na poszukiwania gazu łupkowego w Polsce. – – ostrzega Szczęśniak.

Inny argument dorzuca Piotr Spaczyński, wspólnik w kancelarii prawnej Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy, pracującej dla koncernów szukających gazu łupkowego. Jego zdaniem gwoździem do trumny tej szybko rozwijającej się w Polsce branży mogą okazać się rządowe plany obłożenia wydobycia niekonwencjonalnego surowca podatkiem. – wyjaśnia. Zobowiązania wobec Ministerstwa Środowiska dotyczą bowiem tylko zakresu prac na koncesji, nie ma natomiast zakazu zrzeczenia się koncesji.

Na razie żadna ze spółek szukających gazu łupkowego nie ogłosiła takich planów. Na taki ruch na pewno nie zdecydują się spółki podległe Skarbowi Państwa. Te chcą zintensyfikować poszukiwania. Poza PGNiG, Orlenem oraz Lotosem w wiercenia zainwestują też PGE, Tauron, KGHM i Enea.

Do tej pory wykonano 22 odwierty poszukiwawcze. Zaledwie w dziewięciu wykonano szczelinowanie, a to właśnie ta technologia umożliwia uwolnienie gazu ze skał. Według Piotra Woźniaka, wiceministra środowiska i głównego geologa kraju, wyniki dotychczasowych wierceń są rozbieżne. W połowie przypadków przepływy gazu były zbyt niskie, by myśleć o wydobyciu. – dodaje Woźniak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj