Dziennik Gazeta Prawana logo

Rostowski: Przewidzieliśmy ten kryzys

11 sierpnia 2011, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rostowski: Przewidzieliśmy ten kryzys
Newspix
Rynki i złoty ostro poszły w dół, jednak szef resortu finansów nie stracił optymizmu. Jacek Rostowski mówi wprost, że rząd ten kryzys przewidział i się na niego przygotował. A panika na giełdach powinna wkrótce minąć. 

Sytuacja na światowych rynkach stabilizuje się, choć widać, że są one nadal bardzo nerwowe - powiedział w czwartek dziennikarzom minister finansów Jacek Rostowski. Dodał, że z przyjemnością odnotował czwartkowe oświadczenie agencji ratingowej Moody's o tym, że polska gospodarka jest silna i odporna na zawirowania na rynkach światowych.

"Myślę, że to jakby odzwierciedla fakt, że myśmy ten kryzys przewidzieli, myśmy ten kryzys przewidywali od początku roku. Dlatego na początku roku przedłużyliśmy, podwyższyliśmy elastyczną linię kredytową, którą mamy w MFW na 30 mld dolarów. Także wyprzedzająco finansowaliśmy potrzeby pożyczkowe. Można powiedzieć, że dzisiaj one są zapewnione w 90 proc. na cały rok. Więc mamy w pełni bezpieczną sytuację budżetu" - zaznaczył minister.

"Wygląda na to, że panika na rynkach światowych się trochę uspokoiła. Widzimy, że po interwencji EBC w poniedziałek, interwencji Rezerwy Federalnej we wtorek, interwencji ewidentnie w jakiejś formie Narodowego Banku Szwajcarii w ciągu dnia wczorajszego, dzisiejszego (...) sytuacja powoli się stabilizuje. Choć trzeba jasno powiedzieć, że rynki są dalej bardzo nerwowe" - powiedział Rostowski.

"Będziemy zawsze gotowi podejmować wszelkie działania, które są konieczne, aby zapewnić stabilność polskiej gospodarki i stabilność budżetu. To w dużej mierze zależy także od tego, co dzieje się w gospodarce światowej" - dodał.

Jego zdaniem ważne jest jednak wyczucie, aby - z jednej strony - decyzje były wyprzedzające, a z drugiej - adekwatne. Minister dodał, że rząd nie będzie jednak podejmował żadnych panicznych działań, a także, że obecnie jest daleki od podejmowania jakichkolwiek awaryjnych rozwiązań.

Zaznaczył, że "poważnym błędem byłyby przesadne działania wyprzedzające, które mogłyby niepotrzebnie uderzyć w kieszenie Polaków". "Na pewno jest tak, że zapewnimy bezpieczeństwo budżetu. W tak trudnych sytuacjach nie ma cudownych rozwiązań, które magicznie mogą wyprodukować wielkie kwoty pieniędzy bez zagrożenia dla gospodarki" - podkreślił Rostowski.

W ocenie ministra finansów, bardzo ważna okazała się interwencja EBC, dzięki której znacząco spadła rentowność obligacji włoskich i hiszpańskich. "To oznacza, że rynek ma większe zaufanie, że pierwszy przekonywujący krok ze strony instytucji strefy euro został podjęty dzięki tej interwencji" - powiedział Rostowski.

Jako drugą przyczynę wskazał spowolnienie w gospodarce światowej w drugim kwartale 2011 r. "Rynki przestraszyły się, że instytucje, państwa nie mają adekwatnych odpowiedzi na te problemy" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj