Dziennik Gazeta Prawana logo

BZ WBK będzie hiszpański? KNF się waha

20 stycznia 2011, 10:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy głośna fuzja BZ WBK z hiszpańskim Santanderem dojdzie do skutku? Wszystko zależy od decyzji polskiego nadzoru finansowego. Tymczasem urzędnicy jeszcze nie wydali zgody. Wszystko przez problemy hiszpańskiej gospodarki, która odbija się na wynikach zagranicznego banku.

>>>Sam rozlicz się z fiskusem. Pobierz specjalny program

Komisja nie udziela oficjalnych informacji, na jakim etapie jest sprawa wniosku hiszpańskiego banku. "Postępowanie w sprawie BZ WBK trwa i zakończy się podjęciem decyzji przez KNF. Nie informujemy o poszczególnych etapach postępowań w trakcie ich trwania" - mówi Marta Chmielewska-Racławska z biura prasowego KNF.

Według informacji krążących po rynku komisja powinna podjąć decyzję na jednym z najbliższych posiedzeń. Może to nastąpić nawet w styczniu, choć ze względu na przepisy możliwe jest opóźnienie.

Zgodnie z prawem KNF wyrazi albo zgodę na przejęcie BZ WBK przez Santandera, albo sprzeciw. W tym ostatnim przypadku Santander straci możliwość wykonywania prawa głosu z akcji. Oznacza to również, że zarząd, który powoła, nie będzie miał prawa reprezentować banku. "Stronie przysługuje prawo odwołania od decyzji KNF do sądu administracyjnego" - mówi Marta Chmielewska-Racławska.

Nie wiadomo, czy Santander dostanie zgodę od nadzoru. Już wcześniej było wiadomo, że hiszpański bank zostanie dokładnie prześwietlony. We wrześniu zapowiedział to przewodniczący KNF Stanisław Kluza w wywiadzie dla „DGP”. "Na pewno nasza zgoda będzie poprzedzona zbadaniem wielu aspektów dotyczących zarówno samej instytucji, która kupi polski bank, jak i rynków, na których ona działa" - mówił Kluza.

Od tamtego czasu sytuacja Hiszpanii – gdzie ulokowana jest jedna trzecia biznesu Santandera – niewiele się zmieniła. Widać to choćby w prognozach Komisji Europejskiej, która spodziewa się spadku tamtejszego PKB o 0,3 proc., czy w szacunkach analityków firmy CMA, którzy dają temu krajowi 26,7 proc. szans na bankructwo.

Problemem Hiszpanii nie jest w tym momencie jedynie dług publiczny, ale również prywatny, który według wyliczeń firmy doradczej McKinsey przekroczył już 382 proc. PKB.

Zły stan tamtejszej gospodarki odbija się na wynikach banku. O ile większość europejskich instytucji finansowych poprawiła swoje wyniki w porównaniu z 2009 r., Santander zanotował ich spadek. W trzecim kwartale były one o 26 proc. niższe niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Także rezultaty całego roku – jak poinformował zarząd – będą gorsze od tych z 2009 r. Wtedy bank wypracował 8,64 mld euro zysku netto.

Na niekorzyść Santandera może działać to, że kilka dni temu były dyrektor zarządzający banku Alfredo Saenz, do tej pory uznawany za numer dwa w grupie, został skazany na 8 miesięcy więzienia. Sąd pozbawił go również pra- wa wykonywania zawodu bankiera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj