Dziennik Gazeta Prawana logo

Prąd podrożeje, ale nie dużo

1 października 2009, 09:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prąd podrożeje, ale nie dużo
Prąd podrożeje, ale nie dużo/Inne
Zapłącimy więcej za prąd. Jednak nie o 20 procent, jak chcieli sprzedawcy. Bo Urząd Regulacji Energetyki zgadza się na podwyżki energii, ale malutkie. Ile zapłacimy więcej, dowiemy się za miesiąc, gdy urząd przedstawi swój raport.

Sprzedawcy energii elektrycznej na 2010 rok zażądali podwyżek cen prądu dla gospodarstw domowych o 6–22 proc. Urząd Regulacji Energetyki nie zgadza się na żądania energetyków.

"Sprzedawcy energii uzasadniają wnioski o podwyżki cen detalicznych głównie wzrostem cen hurtowych i kosztów własnych nawet o 40–60 proc. Sprawę cen nadal badamy, ale . Wezwiemy sprzedawców do obniżenia cen w złożonych wnioskach taryfowych" - mówi Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Regulator nie zgodził się na ujawnienie, jakich podwyżek żądają poszczególni sprzedawcy. Jednak można przypuszczać, że najmniejszych podwyżek oczekują RWE Polska i Vattenfall Sales Poland. Te firmy stosują obecnie ceny niezatwierdzone przez regulatora, wyższe niż stosowane przez pozostałe firmy (których ceny zatwierdził URE).

Więcej informacji: Sprzedawcy prądu żądają zbyt wysokich cen

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj