Dziennik Gazeta Prawana logo

Milion za kawalerkę? To już nie żart. Ceny mieszkań szokują

24 października 2024, 08:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
budownictwo, mieszkania
Milion za kawalerkę? To już nie żart. Ceny mieszkań wystrzeliły w kosmos/ShutterStock
Warszawa znalazła się w gronie najbardziej niedostępnych miast w Unii Europejskiej, jeśli porównać ceny mieszkań do średnich zarobków – informuje "Gazeta Wyborcza".  

Dziennik przywołuje raport "Dom dla każdego. Dostęp do przystępnych cenowo i wysokiej jakości mieszkań", przygotowany przez Europejską Sieć Obserwacyjną Rozwoju i Spójności Terytorialnej (ESPON). 

Warszawa najdroższa w UE? Ceny mieszkań szokują

Badacze z kilku krajów analizowali ceny mieszkań oraz ich wynajem w odniesieniu do średnich wynagrodzeń. Z danych wynika, że w Warszawie średnia cena metra kwadratowego wynosi niemal 18 tys. złotych. 

Milion za kawalerkę? To już nie żart

Przykłady z popularnych lokalizacji, takich jak Miasteczko Wilanów czy Mokotów, pokazują, że ceny mieszkań, które nie są apartamentami, osiągają nawet ponad milion złotych za powierzchnię nieprzekraczającą 50 metrów kwadratowych.

Zakup mieszkania w sensownej lokalizacji staje się zatem wyzwaniem nawet dla osób dobrze zarabiających. 

Raport ESPON wskazuje, że przy założeniu oszczędzania 40 proc. rocznych dochodów, warszawiacy musieliby odkładać przez 20-35 lat, aby kupić 100-metrowe mieszkanie – to właśnie taki metraż przyjęto za podstawę analizy. 

Dla porównania, w krajach Beneluksu okres oszczędzania wynosi od 15 do 25 lat, a w miastach takich jak Madryt, Rzym, Dublin czy Sztokholm – od 10 do 25 lat. Gorzej niż w Polsce jest w takich miejscach jak Wilno, Budapeszt czy Ryga.

Mieszkania w Warszawie: Jak wypadamy na tle innych miast w UE?

Sytuacja nie wygląda lepiej w przypadku wynajmu mieszkań. 

"Gazeta Wyborcza" podaje, że wydając 40 proc. średniego rocznego dochodu, w Warszawie można wynająć mieszkanie o powierzchni od 30 do 80 metrów kwadratowych. Dane te są porównywalne z takimi miastami jak Paryż, Lizbona, Madryt czy Berlin, ale wynajem jest bardziej przystępny w Bratysławie, Pradze, Wiedniu oraz w wielu miastach Skandynawii.

Źródło: Gazeta Wyborcza, PAP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWiatr do 120 km/h i burze. PKP Intercity: Podróżni muszą się liczyć z opóźnieniami »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj