Dziennik Gazeta Prawana logo

KNF podejrzewa, że Idea Bank był zaangażowany w sprzedaż obligacji GetBacku

30 października 2018, 21:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
GetBack
GetBack/Shutterstock
Nadzór podejrzewa, że instytucja oferowała instrumenty finansowe bez zezwolenia. Mówiąc wprost, była zaangażowana w sprzedaż obligacji GetBacku.

Nad należącym do Leszka Czarneckiego Idea Bankiem gromadzą się czarne chmury. Wczoraj postępowanie przeciwko niemu wszczął UOKiK, a z ustaleń DGP wynika, że wkrótce zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez instytucję może złożyć KNF. Oznaczałoby to, że bank zostanie wpisany na listę ostrzeżeń publicznych.

Z naszych informacji wynika, że sprawa dotyczy nieprawidłowości związanych ze sprzedażą obligacji firmy windykacyjnej GetBack.

Za prowadzenie tego typu działalności bez stosownych zgód grożą kary finansowe do 5 mln zł. Dodatkowo bank mógł złamać przepisy prawa bankowego, za co sankcje są znacznie dotkliwsze. Nadzór odmówił komentarza w tej sprawie.

Działanie KNF to pokłosie wszczętej w czerwcu i zakończonej we wrześniu inspekcji. Raport z niej został już bankowi dostarczony. Co ciekawe, miesiąc po rozpoczęciu kontroli instytucja złożyła w prokuraturze zawiadomienie dotyczące dwóch swoich menedżerów – byłego prezesa Jarosława Augustyniaka oraz byłego członka zarządu Dariusza Makosza, który odpowiadał za sprzedaż produktów. Śledczy rejonowi Warszawa-Wola przekazali sprawę do Prokuratury Regionalnej. Z informacji DGP wynika, że ta zdecydowała o dołączeniu materiałów do toczącego się śledztwa w sprawie GetBacku.

Co Idea Bank zarzuca Augustyniakowi i Makoszowi? Nadużycie uprawnień, wprowadzanie w błąd członków zarządu i rady nadzorczej w sprawie umów o współpracy z dwoma spółkami: MIA oraz Mercurius Financial Advisors. Miały one przekazywać klientów z Idea Banku do domów maklerskich, aby tam odbyła się faktyczna sprzedaż obligacji windykatora. W teorii, bo praktyka miała wyglądać inaczej.

"(...) Faktycznym przedmiotem umów było wykonywanie przez bank usług pośrednictwa i sprzedaży obligacji GetBack, do czego bank nie był uprawniony, zatem członkowie zarządu zostali wprowadzeni w błąd w tym zakresie. Rada nadzorcza banku nie została w żaden sposób poinformowana przez Jarosława Augustyniaka i Dariusza Makosza o faktycznym zakresie przedmiotowym umów" – czytamy w zawiadomieniu skierowanym do prokuratury.

Były prezes i twórca Idea Banku uważa, że proces oferowania obligacji odbywał się zgodnie z wewnętrznymi regulacjami prawnymi.

– broni się Augustyniak.

Z naszych informacji wynika, że wiedzę o tym, jak wyglądał proces sprzedaży obligacji, mógł mieć także szef rady nadzorczej Idea Banku Leszek Czarnecki.

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU "DGP"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj