Trybunał jednogłośnie uznał, że ustawodawca nie miał prawa pogorszyć sytuacji kobiet pobierających świadczenia po tym, jak już skorzystały z wcześniejszych emerytur.
To najlepsza z możliwych wiadomości. Cieszę się, że doczekałyśmy takiego zakończenia sprawy – nie ukrywa radości Jolanta Kajzer z Augustowa, emerytka, która przez lata składała do Sejmu petycje w tej sprawie (prowadzi też stronę Emeryturazawieszenie.blogspot.com).
Bogusława Nowak-Turowiecka, niezależny ekspert ubezpieczeniowy, zwraca uwagę, że TK wydał korzystny dla kobiet wyrok, nie zważając na koszty dla bud żetu państwa. A są one niebagatelne, bo według wyliczeń resortu pracy może to być nawet 1 mld zł.
Trybunał potwierdził tym orzeczeniem, że ustawodawca nie może zmieniać reguł gry w czasie realizowania uprawnień. A tu mieliśmy do czynienia właśnie z taką sytuacją – uprawnieniem powiązanym z wcześniejszą emeryturą – tłumaczy.
Reklama

Geneza sprawy

Powodem wydania wyroku przez TK było pytanie prawne Sądu Okręgowego w Szczecinie. Miał on wątpliwości, czy art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 39) w zakresie, w jakim ma zastosowanie do kobiet urodzonych w 1953 r., które nabyły prawo do wcześniejszej emerytury, jest zgodny z ustawą zasadniczą.
Wątpliwości pojawiły się w czasie rozpatrywania sprawy kobiety urodzonej w tymże roku, która po ukończeniu 55 lat przeszła na wcześniejszą emeryturę. Po jej otrzymaniu w 2008 r. nadal pracowała, opłacając składki na ZUS. Nie mogła skorzystać z możliwości ubiegania się o wyższą emeryturę w wieku powszechnym, bo 1 stycznia 2013 r. zaczął obowiązywać zaskarżony przepis. Na jego podstawie przy obliczaniu emerytury po emeryturze wprowadzono nieznaną dotąd zasadę, że nowe świadczenie będzie pomniejszane o już wypłacone kwoty. I tak zamiast wyższej wypłaty (zwiększonej o wpłacone dodatkowe składki) zainteresowana otrzymała świadczenie niższe niż wcześniejsza emerytura.

Straty zamiast ochrony

Sąd w Szczecinie uznał, że taka zmiana przepisów podważa konstytucyjną zasadę ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez niego prawa. Kobiety urodzone w 1953 r. były bowiem ostatnim rocznikiem mającym prawo do wcześniejszej emerytury. Dla pań urodzonych między 1949 a 1953 r. stworzono specjalne rozwiązania w momencie wdrażania reformy emerytalnej w 1999 r. mające je chronić przed zmianą sposobu ustalania wysokości emerytury.
Zamiast ochrony kobiety zostały zaskoczone niekorzystną zmianą. Żadna z nich nie mogła zareagować na wchodzące w życie 1 stycznia 2013 r. przepisy, bo 60 lat kończyły właśnie w tymże roku, czyli po wejściu w życie przepisów powodujących odliczenia już wypłaconych świadczeń.

Argumenty za i przeciw

To pułapka prawna, która spowodowała naruszenie słusznie nabytych praw – podkreślał na rozprawie Lesław Nawacki, dyrektor Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.
Wtórowała mu prokurator Ewa Żochowska, przedstawiciel prokuratora generalnego, zwracając uwagę, że poprzednie przepisy gwarantowały, że osoby te będą mogły korzystać z wcześniejszych emerytur bez negatywnych konsekwencji.
Tylko poseł Barbara Bartuś (PiS) broniła przepisów pozbawiających wcześniejsze emerytki praw nabytych. Ale to nie wpłynęło na stanowisko TK, który orzekł na korzyść emerytek i podkreślił, że ubezpieczeni nie mogli przewidzieć takiej zmiany w momencie podejmowania decyzji.

Skutki orzeczenia TK

Sędzia TK prof. Leon Kieres wyjaśniał, że w tej sprawie prawo sanacji konstytucyjnej może być zrealizowane w dwojaki sposób.
Postępowania zakończone wyrokiem sądu pracy i ubezpieczeń społecznych mogą być wznowione na podstawie art. 4011 kodeksu postępowania cywilnego. Osobom, które się nie odwołały od decyzji ZUS, przysługuje wznowienie postępowania na podstawie art. 145a kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 124 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Wznowienie oznacza prawo do skorzystania ze środków proceduralnych wydania nowego rozstrzygnięcia opartego na nowym stanie prawnym ukształtowanym po wejściu w życie orzeczenia TK – mówił.