W ubiegłym roku prezydent zarobił o prawie 90 tysięcy zł więcej niż w 2009 roku, kiedy był marszałkiem Sejmu. Za to jego żona nie zarobiła ani grosza.

Dzięki temu, że małżonkowie rozliczali się wspólnie, otrzymają spory zwrot podatku. Tym bardziej, że prezydent skorzystał z ulgi na dwoje uczących się dzieci, a także z ulgi internetowej. W sumie na konto pary prezydenckiej fiskus przeleje niespełna 15 tysięcy złotych.

Bronisław Komorowski zdecydował się także przeznaczyć jeden procent swojego podatku na organizację pożytku publicznego. Ponad 400 złotych otrzyma zielonogórskie stowarzyszenie, pomagające osobom autystycznym. 

>>> Czytaj więcej: Zeznanie podatkowe Bronisława i Anny Komorowskich