"Unia stanie się pełznącym wrakiem światowej gospodarki" - ostrzega dr El-Erian w portalu cnbc.com. Według niego kryzysy w Portugalii, Hiszpanii, Belgii i we Włoszech, to już jest sprawa przesądzona. Pytanie tylko, jak szybko to nastąpi. Zresztą, według szefa Pimco, to sama EUropa spowodowała problemy. "Pierwszą zasadą zarządzania kryzysem jest prowadzenie aktywnej polityki, a nie tylko reagowanie na to, co się dzieje. Wkrótce jednak Europa obudzi się z marzeń, że wygrywa z kryzysem" - dodaje.

Jak twierdzi El-Erian, jedyne co Bruksela potrafi robić, to utrzymywać płynność finansową krajów strefy euro. Nie robi jednak najważniejszego - nie likwiduje przyczyn kryzysu finansowego. Do tego problemy Europy rozlewają się na cały świat - ucieczka w stronę dolara sprawiła, że pomysły FED na dodruk pieniędzy i osłabianie amerykańskiej waluty, spełzły na niczym. Najgorszym jednak błędem - twierdzi szef Pimco, były zapowiedzi, że Irlandię udało się podarować trzy lata, zanim znó wpadnie w tarapaty to dla inwestorów jasny sygnał, że za kilkadziesiąt miesięcy strefa euro znów znajdzie się w gigantycznych tarapatach.