Wczoraj za uncję złota płacono na światowych giełdach ponad 1533 dol. Po korekcie z początku maja, gdy cena kruszcu spadła do niewiele ponad 1470 dol., odnotowujemy kolejną zwyżkę wartości metalu i do rekordowych notowań z końca kwietnia, gdy za uncję płacono ponad 1560 dol., jest już naprawdę blisko.
Najbliższe miesiące będą stały pod znakiem spektakularnego wzrostu wartości złota. – Jego cena będzie znajdować się w trendzie wzrostowym do końca 2012 roku – mówi Marta Prusik, specjalistka do spraw złota inwestycyjnego w Mennicy Polskiej. Część analityków twierdzi, że do końca przyszłego roku uncja złota podrożeje do ok. 2 tys. dol. – Na wzrost cen kruszcu wpływać będą zagrożenia inflacyjne, osłabienie amerykańskiego dolara i ogromny globalny popyt, wynikający z rosnącej awersji do ryzyka – mówi Jan Mazurek, analityk Investors TFI. Popyt generować będzie po części kapitał spekulacyjny, ale głównie banki centralne, które w obawie o utratę wartości przez poszczególne waluty będą za część swoich rezerw kupowały właśnie złoto.
Informacje o prognozowanym ostrym wzroście cen złota mogą być wskazówką dla osób poszukujących atrakcyjnych celów inwestycyjnych. W kruszec można zainwestować na kilka sposobów. Najprostszy z nich to zakup sztabek. W Polsce ich sprzedaż, także przez internet, prowadzi Mennica Polska. Najmniejsza, 1-gramowa sztabka kosztuje 195 zł. Za najcięższą, 250-gramową trzeba zapłacić ponad 36 tys. zł. Można skorzystać z usług towarzystw funduszy inwestycyjnych, które w ofercie mają kilka produktów koncentrujących się na złocie. Jednym z nich jest np. Investors Gold FIZ, który w ciągu ostatniego roku zarobił dla swoich klientów ponad 40 proc. Z kolei w ofercie PKO BP znajduje się lokata strukturyzowana Złoto Inwestorów. Inwestując 5 tys. zł, można zarobić maksymalnie 18 proc.