Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierowca z pensją menedżera. Zarobki w branży wzrosną o połowę

16 października 2019, 08:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
kierowca
kierowca/Shutterstock
Po wejściu w życie przepisów o delegowaniu zarobki w branży wzrosną o połowę lub więcej

Nowa unijna dyrektywa o delegowaniu pracowników, która ma wejść w życie wraz z pakietem mobilności pod koniec tego roku, będzie prawdziwym wyzwaniem dla firm z branży transportowej. Zwłaszcza tych, których biznes opiera się przede wszystkim na przewozach cross trade czy kabotażowych. Kierowcy będą musieli być opłacani według zasad obowiązujących w kraju, w którym wykonują załadunek lub rozładunek towaru.

Jak wyliczają eksperci, wydatki na pensje pójdą w górę nawet o 50–60 proc. Stanie się tak, gdyż nowe przepisy będą zakazywały wliczania ryczałtów i diet, które dziś stanowią nawet połowę miesięcznego wynagrodzenia kierowców, do pensji podstawowej.

Dziś firmy miały taką możliwość, dzięki czemu mogły wykazać w trakcie kontroli ze strony organów administracyjnych państwa, na terenie którego działają, że nie płacą mniej niż lokalna konkurencja. Teraz to się skończy. W praktyce oznacza to, że będą musiały zrównać pensję podstawową do tej, jaka jest wypłacana za granicą. Co więcej, nie będą mogły zastosować minimalnej stawki godzinowej, tylko wyższą, bo na zachodzie ta jest ustalana układami zbiorowymi.

Podwyżka nie zwolni ich z wypłaty dodatków i diet, jakie teraz wypłacają w związku z podróżą służbową na podstawie obowiązujących w kraju regulaminów pracy. – – komentuje Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska.

Firmy, nie tylko te małe, ale i większe, przyznają, że nie stać ich na taki wzrost kosztów. – – mówi właściciel rodzinnej firmy transportowej z Mazowsza. Maciej Wroński potwierdza, że firmy nie dysponują oszczędnościami, dzięki którym będą w stanie pokryć wzrost kosztów związanych z zatrudnieniem. – dodaje.

Sytuacja byłaby inna, gdyby branża zdecydowała się przyjąć propozycję przedstawioną przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej w zakresie likwidacji podróży służbowych i przyjęcia w Polsce przepisów o delegowaniu. Powodem jej odrzucenia były oczywiście koszty, które w przypadku mniejszych firm mogłyby wzrosnąć o ok. 20 proc. Propozycje zmiany zasad wynagrodzenia były dyskutowane w 2017 r., zaraz po tym jak Komisja Europejska przedstawiła projekt pakietu mobilności. – – mówi dyrektor departamentu transportu Piotr Mikiel ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Po tych deklaracjach prace zostały zamrożone i na razie do rozmów nie powrócono.

Przewoźnicy walczą, by wzrostem kosztów pracy nie zostali obciążeni wyłącznie przedsiębiorcy. – – podkreśla Maciej Zwyrtek, dyrektor generalny ds. sprzedaży w firmie Kuźnia Trans. Mówi też, że branża chce wreszcie mieć jasność, jakie przepisy obowiązują zarówno na poziomie europejskim, jak i krajowym.

– podsumowuje. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj