Bliscy mają prawo wybrać, kto zajmie się rodzicem — nie biurokrata! Przełomowy wyrok NSA: administracja państwowa nie może narzucać krewnym osoby sprawującej opiekę
Rodzina sama decyduje, kto troszczy się o mamę — a nie urzędnik! Przełomowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 listopada 2025 r., sygnatura I OSK 2130/24, stanowi, że aparat państwowy nie jest uprawniony do dyktowania krewnym, kto ma pełnić funkcję opiekuna. Poniżej przedstawiamy opis stanu faktycznego oraz prawnego — a co najistotniejsze — realnych trudności, z jakimi zmagała się jedna z polskich familii. Warto zapoznać się z argumentacją i orientować się, na co ewentualnie zwrócić uwagę, gdyż podobnych przypadków jest naprawdę wiele — instytucje kontrolują, podważają i pozbawiają świadczeń — takie są obserwacje obywateli.
Podjęcie decyzji o tym, kto z bliskich porzuca aktywność zawodową, aby zaopiekować się schorowanym rodzicem, to jedno z najtrudniejszych wyzwań, przed jakimi staje familia. Przez długi czas przedstawiciele administracji próbowali przejmować tę decyzję na siebie, odmawiając wsparcia finansowego, gdy podopieczny posiadał więcej niż jedno potomstwo.
Ważne
Dlaczego to biurokrata ma rozstrzygać, czy matką zaopiekuje się dwudziestoletnia córka Ania, syn Karol mający już własną rodzinę, a może przebywający za granicą czterdziestodziewięcioletni syn Mikołaj? To przecież absurd. Naczelny Sąd Administracyjny powiedział jednak „stop": to krewni, a nie instytucja, rozstrzygają, kto sprawuje pieczę nad bliskim. Mowa o orzeczeniu NSA z 25 listopada 2025 r. I OSK 2130/24.
Przykład
Jedna z córek rezygnuje z życia zawodowego, aby całodobowo troszczyć się o osiemdziesięcioośmioletnią, niezdolną do samodzielnej egzystencji matkę. Oddaje swój czas, energię i środki finansowe. Kiedy jednak zwraca się do państwa o przysługujące jej świadczenie pielęgnacyjne, słyszy: „Ma pani jeszcze czworo rodzeństwa. Dlaczego oni nie angażują się w opiekę? Nie otrzyma pani pieniędzy, bo ciężar troski o rodzica powinien rozłożyć się na wszystkich". Takie podejście organów administracji było dotąd zmorą wielu opiekunów. Najnowsze orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego rzuca jednak zupełnie inne światło na prawa rodzin i ukróca samowolę urzędników. W końcu to familia ma prawo decydować kiedy, w jakim zakresie i kto troszczy się o chorego rodzica — a jeśli składa wniosek o świadczenie z ZUS, a przesłanki są spełnione, to sprawa powinna być zero-jedynkowa. Spełniasz kryteria — otrzymujesz świadczenie. Kropka. Biurokrata nie powinien dysponować aż tak dużą swobodą, aby wchodzić w rolę rodziny i rozstrzygać, które z dzieci i w jakim stopniu ma zająć się rodzicem.
Solidarność rodzinna czy biurokratyczny przymus?
Sprawa, która trafiła przed oblicze NSA, rozpoczęła się od odmowy przyznania świadczenia przez burmistrza, co następnie podtrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO). Argumentacja była prosta, choć dla wielu krzywdząca: skoro niepełnosprawna kobieta ma pięcioro dzieci, to jedna córka nie musi rezygnować z zatrudnienia, bo rodzeństwo powinno „podzielić się" obowiązkami opiekuńczymi.
Kwestia trafiła do sądu, ponieważ rodzina zaskarżyła decyzję SKO. Niestety Wojewódzki Sąd Administracyjny początkowo przyznał rację przedstawicielom administracji, twierdząc, że świadczenia z pomocy społecznej mają charakter subsydiarny — czyli państwo wspiera tylko wtedy, gdy familia nie radzi sobie sama. Sędziowie uznali, że każde z dzieci ma „cząstkowy" obowiązek opieki i skarżąca powinna nakłonić rodzeństwo do pomocy, zamiast prosić o pieniądze państwo. Czysty paradoks.
Sprawiedliwości stało się zadość. NSA: decyzja co do opieki należy do rodziny, nie do urzędu
Naczelny Sąd Administracyjny spojrzał na sprawę z ludzkiej perspektywy. W swoim orzeczeniu podkreślił, że ustawa o świadczeniach rodzinnych z 28 listopada 2003 r. (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1208), a konkretnie art. 17 ust. 1 tej regulacji wskazuje, że świadczenie pielęgnacyjne przysługuje:
- matce albo ojcu
- innym osobom, na których zgodnie z przepisami ustawy z 25 lutego 1964 r. — Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 2023 r. poz. 2809 oraz z 2025 r. poz. 897) ciąży obowiązek alimentacyjny, a także małżonkom,
- opiekunowi faktycznemu dziecka,
- rodzinie zastępczej, osobie prowadzącej rodzinny dom dziecka, dyrektorowi placówki opiekuńczo-wychowawczej, dyrektorowi regionalnej placówki opiekuńczo-terapeutycznej albo dyrektorowi interwencyjnego ośrodka preadopcyjnego.
— jeżeli sprawują pieczę nad osobą w wieku do ukończenia 18. roku życia legitymującą się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności albo orzeczeniem o niepełnosprawności łącznie ze wskazaniami: konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji oraz konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji.
Ważne
Norma art. 17 ust. 1 wcale nie precyzuje, która z osób (a w omawianej sprawie — które z dzieci) ma troszczyć się o rodzica, ani nie nakazuje im „dzielenia się" tymi obowiązkami po równo.
Sąd zdecydował na korzyść rodziny
Sąd uznał, że to gestia rodziny: państwo nie ma prawa podważać wewnętrznych ustaleń członków rodziny. Jeśli rodzeństwo postanawia, że to jedna konkretna osoba najlepiej sprawdzi się w roli opiekuna, instytucja musi to uszanować. Faktyczne sprawowanie pieczy jest kluczowe: liczy się to, kto rzeczywiście jest przy chorym, kto podaje lekarstwa, wspiera w higienie i jest dyspozycyjny przez całą dobę. Co istotne, jeśli jedno z dzieci składa wniosek i spełnia warunki, istnienie pozostałego rodzeństwa nie stanowi żadnej przeszkody do wypłaty świadczenia.
Kluczowym elementem w starciu z instytucją jest tzw. związek przyczynowo-skutkowy. Opiekun musi wykazać, że nie pracuje właśnie dlatego, iż piecza nad bliskim jest zbyt absorbująca, aby pogodzić ją z etatem. W omawianej sprawie NSA uznał, że troska o osiemdziesięcioośmiolatkę, niezdolną do samodzielnej egzystencji w stopniu znacznym — wymagająca ciągłej dyspozycyjności, bez weekendów i świąt — w sposób oczywisty eliminuje możliwość podjęcia pracy zarobkowej. Sąd zaznaczył, że nie można oczekiwać od opiekuna, aby pracował „choćby na część etatu", jeśli stan chorego wymaga obecności niemal w każdej minucie dnia.
Źródło: Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 listopada 2025 r. I OSK 2130/24 oraz ustawa o świadczeniach rodzinnych z 28 listopada 2003 r. (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1208)