Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy sposób na oszustwa. Skarbówki są zupełnie bezradne

4 czerwca 2012, 06:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nowy sposób na oszustwa. Skarbówki są zupełnie bezradne
Jest nowy sposób na przekręty podatkowe/Shutterstock
Za ukrywanie dochodów, czyli oszukiwanie fiskusa, podatnikom grozi sankcja w postaci 75-proc. podatku. Ale jak wiadomo, Polacy to ludzie przedsiębiorczy. Znaleźli skuteczny sposób, aby przed nasilonymi działaniami fiskusa się bronić.

W tym roku urzędnicy skarbowi będą bardzo wnikliwie badali sprawy dotyczące nieujawnionych źródeł przychodów. Krajowy Plan Dyscypliny Podatkowej opracowany przez resort finansów nie daje im innej możliwości. W efekcie będą próbowali ściągnąć z Polaków jak najwięcej pieniędzy.

Za ukrywanie dochodów, czyli oszukiwanie fiskusa, podatnikom grozi sankcja w postaci 75-proc. podatku. Wykrycie takich dodatkowych dochodów to nie tylko kwestia walki z szarą strefą, lecz także wysokie wpływy do Skarbu Państwa. Ale jak wiadomo, Polacy to ludzie przedsiębiorczy. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie w skarbówce, znaleźli skuteczny sposób, aby przed nasilonymi działaniami fiskusa się bronić.

Po kontroli, która ujawniła, że podatnik nie wszystkie dochody zgłosił w PIT, ten sam podatnik zagrożony sankcją szybko idzie do urzędu skarbowego i składa deklarację na podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC). Albo nawet kilka, gdyż oświadcza, że pożyczek było więcej – od znajomych i od rodziny. A zostały zaciągnięte jeszcze przed 2007 rokiem, a więc przed zmianą ustawy o PCC. Efekt jest taki, że od zadeklarowanych pożyczek trzeba zapłacić 2-proc. podatek od czynności cywilnoprawnych oraz odsetki od zaległości. Ale w ten sposób unika się 75-proc. podatku od nieujawnionych źródeł.

Uciekający przed sankcjami podatnicy wraz z deklaracją PCC składają w urzędzie czynny żal. A więc przyznają, że nie złożyli deklaracji i nie zapłacili podatku, bo nie wiedzieli, że mają taki obowiązek. Oczywiście przepraszają za roztargnienie i proszą o niekaranie. Czynny żal chroni od nałożenia sankcji karnych skarbowych, a więc np. grzywny w wysokości do 30 tys. zł. Po złożeniu czynnego żalu fiskus ma związane ręce i kary nałożyć nie może. Bo aby ją zastosować, musiałby złapać podatnika na tym, że nie opodatkował pożyczki, zanim jeszcze ten sam przyznał się do winy.

Jednak uwaga: urzędnicy skarbówki sprawdzą, czy ta pożyczka była możliwa. Jak wyjaśnia Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy administracji podatkowej w Ministerstwie Finansów, organy podatkowe weryfikują informacje o wskazywanych źródłach finansowania. – Sprawdzamy m.in. możliwości finansowe pożyczkodawcy. Dopiero po przeprowadzeniu postępowania dowodowego naczelnik urzędu skarbowego może dać wiarę deklaracji podatnika lub nie – wyjaśnia Wiesława Dróżdż.

Jeśli naczelnik uzna, że pożyczka jest trefna, będzie chciał nałożyć sankcję w wysokości 75-proc. podatku. Tą decyzją można zaskarżyć w sądzie. Wielu osobom udaje się uniknąć sankcji i zapłacić tylko 2-proc. PCC plus odsetki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj