Dziennik Gazeta Prawana logo

13. emerytura do likwidacji? Jest stanowisko ministerstwa

25 czerwca 2024, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zajęła stanowisko w sprawie likwidacji 13. emerytury/Agencja Wyborcza.pl
7 krajów, w tym Polska, zostało objętych przez Komisję Europejską procedurą nadmiernego deficytu. Pojawiły się więc głosy, że w związku z tym świadczenia takie jak 13. emerytura czy 800 plus zostaną zlikwidowane lub ograniczone. Stanowisko w tej sprawie zajęła ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. 

13. emerytura zostanie zlikwidowana?

Temat likwidacji 13. emerytury przewija się bardzo często od czasu zmiany rządu. Już w grudniu na antenie Radia ZET przedstawiciel Polski 2050, Ryszard Petru przedstawił propozycję, w której 13. i 14. emerytura miały zostać wypłacane, ale w innej formie – dwie wypłaty miałby być zastąpione stałym comiesięcznym dodatkiem do świadczenia emerytalnego.

Aktualnie wątpliwości wzbudza fakt, że Komisja Europejska objęła procedurą nadmiernego deficytu Polskę. Tym samym pojawia się pytanie, czy w związku z tym 13. emerytura lub inne świadczenia wspierające emerytów, dzieci oraz osoby ubogie zostaną zlikwidowane? Takim pogłoskom zaprzeczyła ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Nie ma planów likwidacji dodatkowych świadczeń dla emerytów

Jak podaje serwis Wprost Biznes, cytując wypowiedź ministry Dziemianowicz-Bąk w Polsat News, emeryci mogą być spokojni. Nie ma aktualnie planów likwidacji 13. emerytury.

"Żadnych takich gróźb, takiego straszenia nie usłyszałam, więc mogę w tym względzie uspokoić" – powiedziała ministra. Podkreśliła, że sytuacja odziedziczona po poprzednich rządzących nie jest łatwa, a procedura Komisji Europejskiej była wprowadzana za rok poprzedni, więc jest to wyzwanie dla nowego rządu i ministerstwa finansów. Jednak prowadzone z ministrem finansów rozmowy skończyły się pozytywnie i 13. emerytura wciąż będzie przyznawana emerytom. "Lewica stoi na stanowisku, że nie wolno zaciskać pasa na najchudszych brzuchach" – zaznacza Dziemianowicz-Bąk.

Ministra rodziny wyjaśniła, że cała procedura nadmiernego deficytu nie polega na tym, że Polska nie będzie mogła wydać żadnych pieniędzy. Każdy wydatek musi być dokumentowany, monitorowany i mieć uzasadnienie, tak aby Komisja Europejska widziała, że błędy są naprawiane.

Jak podkreśla Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, "[j]ako ministra rodziny, pracy i polityki społecznej uspokajam – nikt do tej pory nie zgłosił się do mnie z żadnym roszczeniem, że mamy coś obciąć, przyciąć, zabrać, ograniczyć. Była deklaracja, że nic, co dane, nie zostanie odebrane, zostajemy przy tej deklaracji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj