Dziennik Gazeta Prawana logo

Fotowoltaiczna "bomba zegarowa" tyka. Tanie panele z Chin zalewają Europę

7 lutego 2024, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
fotowoltaika, panele
Unijni producenci fotowoltaiki bankrutują w obliczu zalewu paneli z Chin/shutterstock
Rynek europejski zdominowały panele fotowoltaiczne z Chin. Europejscy producenci odnotowują straty i czekają na ruch Brukseli. Czy Unia Europejska wprowadzi rozwiązania, które zatrzymają fale bankructw europejskich producentów? Sprawa nie jest jednowymiarowa. 

UE milczy, podczas gdy sytuacja producentów paneli fotowoltaicznych staje się coraz trudniejsza z dnia na dzień. Bruksela rozważa udzielenie pomocy lokalnym producentom, ale w swoim poniedziałkowym oświadczeniu nie wspomniała o tym słowem. Branża fotowoltaiczna podkreśla, że bez pomocy i niezbędnych regulacji ma zaledwie kilka tygodni na przetrwanie. O sprawie pisze portal politico.eu. 

Panele fotowoltaiczne z Europy 

Producenci źródeł energii słonecznej w Unii Europejskiej twierdzą, że stoją w obliczu kryzysu "być albo nie być" z powodu produktów z Chin, które zalewają Unię tanimi panelami słonecznymi i tworzą nadwyżki podaży, która powoduje falę bankructw na starym kontynencie. Nie wszyscy jednak są zdania, że Bruksela powinna rzucić wyzwanie Chinom w związku z ich praktykami. Zdaniem niektórych, może to ostatecznie ograniczyć bardzo potrzebny import energii słonecznej. 

Czy Unia Europejska zainterweniuje? 

Debata na temat tego, jak - i czy - uratować europejski przemysł solarny, toczy się w momencie, gdy Bruksela przyjmuje coraz bardziej asertywną postawę wobec Pekinu. Jesienią 2023 roku Unia wszczęła dochodzenie w sprawie tego, czy chińskie dotacje na pojazdy elektryczne - inną kluczową technologię nowej generacji - nie szkodzą w sposób nieuczciwy producentom z UE. 

Branża energetyki słonecznej, reprezentowana w Brukseli przez SolarPower Europe i ESMC, od miesięcy wzywa Brukselę m.in. do dalszego łagodzenia przepisów dotyczących pomocy państwa dla inicjatyw związanych z energią słoneczną i przyjęcia zasad wspierających lokalnych producentów w projektach związanych z zieloną energią. 

Takie inicjatywy mogą nie tylko wspierać lokalną produkcję, ale także karać zagranicznych producentów, którzy korzystają z pracy ludzi, których prawa nie są respektowane. Przepisy te mogą też sprawić, że producenci z UE będą bardziej konkurencyjni. 

Europejskie firmy bankrutują 

Obecnie wiele firm z branży fotowoltaicznej bankrutuje. Holenderski producent paneli Exasun i austriacki producent modułów Energetic ogłosili w ostatnich miesiącach niewypłacalność. 

Najbardziej ucierpią prawdopodobnie Niemcy, gdzie znajduje się ponad połowa z 5-gigawatowych mocy produkcyjnych modułów słonecznych w UE. Rząd w Berlinie prowadzi rozmowy z Meyer Burger po tym, jak szwajcarska firma solarna zapowiedziała wstrzymanie produkcji modułów w tym kraju do kwietnia. Dwóch innych producentów energii słonecznej, Solarwatt i Heckert Solar, również zagroziło zamknięciem i wstrzymaniem inwestycji. 

Chiny i brak możliwości konkurencji 

Głównym powodem skarg unijnych producentów jest to, że obfite chińskie subsydia zakłócają rynek, uniemożliwiając producentom z UE konkurowanie. "Pekin zaczął eksperymentować z produkcją energii słonecznej na początku XXI wieku, ale dopiero po kryzysie finansowym z 2008 roku i nałożeniu przez UE ceł na chińskie panele słoneczne dekadę temu, rząd zbudował lokalne moce produkcyjne" - powiedział Alexander Brown, analityk z Mercator Institute for China Studies. 

"Po uznaniu energii słonecznej za "strategiczny przemysł wschodzący" w 2010 roku, Pekin zainwestował duże środki w ten sektor za pośrednictwem państwowych banków. Prywatne firmy zaś zainwestowały znaczne środki w badania i rozwój" – dodał.  

Ogniwa słoneczne stanowią obecnie część "nowej trójki" chińskich filarów eksportowych, obok baterii litowo-jonowych i pojazdów elektrycznych.  

Panele fotowoltaiczne: Chiny dominują, Europa słabnie 

Oczekuje się, że udział Chin w globalnej produkcji energii słonecznej nieznacznie spadnie do 2027 roku, ponieważ inne kraje inwestują w krajowy przemysł i wdrażają restrykcyjną politykę handlową. Wiele wskazuje jednak na to, że Chiny pozostaną zdecydowanie dominującym graczem.

ESMC twierdzi, że ceny chińskich modułów - które są do trzech razy tańsze niż ich europejskie odpowiedniki - są sprzedawane poniżej kosztów produkcji, co wskazuje na znaczną pomoc państwa. "Jednak niskie ceny wynikają również z ostrej wewnętrznej konkurencji między chińskimi producentami, a także z niższych kosztów pracy, korzyści skali i szybkich innowacji w technologii solarnej" - powiedział Hayim, badacz energii słonecznej w BloombergNEF. 

Niemożliwy kompromis 

Karanie chińskiego przemysłu solarnego stanowi jednak dla UE problem. Unia potrzebuje chińskiego importu, a środki handlowe wymierzone przeciwko chińskiemu przemysłowi fotowoltaiki mogą wywołać działania odwetowe. 

Europa ma "kluczowy dylemat, jeśli chodzi o ekologiczną politykę przemysłową" - powiedziała Simone Tagliapietra, specjalistka ds. polityki klimatycznej w think tanku Bruegel. "Jak znaleźć właściwą równowagę między wydajnością ekonomiczną a odpornością geopolityczną, bez spowalniania zielonej transformacji".

Dyrektorka generalna SolarPower Europe, Walburga Hemetsberger, powiedziała Politico, że takie posunięcia "byłyby naprawdę szkodliwe dla sektora solarnego" i mogłyby spowolnić jego rozwój nawet o 50 procent. 

Podział ten jest również widoczny wśród poszczególnych krajów UE. "Cła przeciwko Chinom są prawdopodobnie złym pomysłem". "Musimy zacząć dokonywać strategicznych wyborów" - powiedział dyplomata z UE, który poprosił o anonimowość. "Może energia słoneczna nie jest bitwą, którą powinniśmy stoczyć” – dodał. 

Zdaniem niektórych, wsparcie UE dla producentów energii słonecznej jest daremne, biorąc pod uwagę, że niewielki przemysł tego bloku nie może konkurować z Chinami w dłuższej perspektywie. Pekin kontroluje ponad 80 procent globalnej produkcji energii słonecznej, podczas gdy UE wyprodukowała zaledwie 3 procent paneli słonecznych zainstalowanych w ubiegłym roku. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj