Dziennik Gazeta Prawana logo

Ustawa o SN. Postęp w negocjacjach z prezydentem, ale o kompromisie wciąż trudno mówić

11 stycznia 2023, 06:24
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Sala obrad Sejmu
<p>Sala obrad Sejmu</p>/Shutterstock
PiS liczy, że uda mu się rozbić jedność opozycji w sprawie projektu ustawy o SN mającego odblokować KPO. Poczynił też postęp w negocjacjach z prezydentem, ale o kompromisie wciąż trudno mówić.

Dotychczasowe dyskusje między rządem a Pałacem Prezydenckim pokazują, że Andrzej Duda coraz mniej sceptycznie patrzy na to, że sprawy dyscyplinarne sędziów miałyby być przekazane z Sądu Najwyższego do NSA, co zakłada najnowszy projekt nowelizacji ustawy o SN. – wskazuje nasz rozmówca z Pałacu Prezydenckiego. Zauważa, że konstytucja w przypadku Sądu Najwyższego przewiduje, że sprawuje ona nadzór nad działalnością sądów w zakresie orzekania, ale nie wspomina o sprawach dyscyplinarnych. Natomiast w tym przypadku istotne mogą się okazać argumenty dotyczące sprawności działania NSA, gdyby otrzymał takie dodatkowe zadania.

Test wciąż problemem

Zmianę w podejściu Pałacu Prezydenckiego do tej kwestii dostrzega rząd, natomiast nadal obie strony dzielą przepisy dotyczące testowania sędziów. – wyjaśnia nasz rozmówca z pałacu. Chodzi m.in. o rozwiązania, które poszerzają możliwość stosowania tzw. testu bezstronności sędziego także na składy orzekające. Dziś, na mocy obowiązującej od 15 lipca 2022 r. ustawy prezydenckiej, test to uprawnienie strony postępowania. PiS, chcąc zaspokoić oczekiwania Komisji Europejskiej, proponuje przyznać prawo do zgłaszania wniosku o test także sędziom wobec innych sędziów. Przy czym chce też wprowadzić bezpieczniki – na test musiałaby się zgodzić większość składu orzekającego, a rozstrzygnięcie mogłoby dotyczyć tylko konkretnej sprawy. To jednak wciąż nie przekonuje ani prezydenta, ani ziobrystów.

Pałac cały czas wyraża obawy, że proponowane zmiany doprowadzą do masowego testowania sędziów przez sędziów i podważania statusu tych powołanych przez KRS w nowym kształcie, a to może pogłębić zamieszanie w sądownictwie, ale także podważyć prezydenckie uprawnienie do nominacji sędziów. podkreśla nasz rozmówca.

Rząd nie podziela tych obaw. zauważa nasz rządowy rozmówca. Także premier przekonuje, że takiego zagrożenia nie ma. stwierdził wczoraj na konferencji Mateusz Morawiecki. Przypomniał, że po wejściu w życie nowej ustawy wciąż będzie obowiązywać art. 29 par. 3 aktualnej ustawy o SN, który stanowi, że „niedopuszczalne jest ustalanie lub ocena przez SN lub inny organ władzy zgodnego z prawem powołania sędziego lub wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości”.

Z kolei ziobryści konsekwentnie przestrzegają przed paraliżem postępowań sądowych w sytuacji, gdy sędziowie będą mogli podważać status innych sędziów. twierdzi ziobrysta.

Postęp w rozmowach PiS z Pałacem Prezydenckim to krok w stronę kompromisu w obozie rządzącym. Gdy w połowie grudnia projekt ustawy o SN się pojawił na stronach internetowych Sejmu, reakcje pałacu były nieprzychylne. Z samej KE płyną pozytywne sygnały odnośnie do projektu ustawy, ale trudno je wciąż uznać za twarde gwarancje. słyszymy w KE.

Nasz rozmówca z rządu podkreśla, że ostatnio prezydent zadeklarował, że będzie ustawę oceniał na końcu, dlatego rząd teraz się skupi na pracach nad ustawą w Sejmie. Stąd niewykluczone są rozmowy z opozycją.

Co dalej w Sejmie

PiS już raczej nie liczy na to, że nakłoni ziobrystów do poparcia projektu. W tej sytuacji partia rządząca myśli raczej o rozbiciu jedności opozycji. – mówił niedawno w Polsat News rzecznik rządu Piotr Müller.

Jeszcze wczoraj w ciągu dnia po stronie opozycji nie było informacji, by przed dzisiejszym posiedzeniem Sejmu miało dojść do roboczego spotkania z przedstawicielami PiS – tak jak to miało miejsce w grudniu, gdy w gabinecie marszałek Elżbiety Witek z parlamentarzystami klubu PiS i opozycji spotkali się premier Mateusz Morawiecki oraz minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk (to wtedy miały paść słowa, że jeśli środki z KPO mają być odblokowane, w projekcie nie można zmienić „ani przecinka”). – powiedział nam wczoraj Krzysztof Paszyk z PSL, który zasiada w roboczym zespole koordynującym działania opozycji w tej sprawie. Wczorajsze spotkanie opozycja zorganizowała wyłącznie we własnym gronie, by naradzić się przed rozpoczynającym się dziś posiedzeniem Sejmu.

Na razie trzyma się obranego kursu, czyli zamiast bezwarunkowo poprzeć PiS lub nie utrudniać mu przegłosowania ustawy w niezmienionym kształcie (wstrzymując się od głosu), najpierw zamierza zgłosić własne poprawki. Trzy najważniejsze to: sprawy dyscyplinarne rozstrzygane przez sędziów Izby Karnej SN z co najmniej siedmioletnim stażem, uchylenie ustawy kagańcowej i reforma KRS. Przy czym niektórzy nasi rozmówcy przyznają, że ten ostatni warunek, stricte w kontekście KPO, jest traktowany w sposób elastyczny. – To ważny krok, ale niekoniecznie w ramach dyskusji o odblokowaniu pieniędzy unijnych, gdzie liczy się czas. Czasem w negocjacjach trzeba mieć z czego schodzić – mówi rozmówca z opozycji.

PiS nie chce nic istotnie zmieniać w projekcie. mówi nasz rozmówca z PiS. Wczoraj premier Morawiecki przypomniał, że gdy z inicjatywy koalicjantów z Solidarnej Polski do prezydenckiej ustawy o SN dodano poprawki, Komisja Europejska znalazła sobie pretekst do dalszego blokowania pieniędzy z KPO. powiedział szef rządu i stwierdził, że inaczej odpowiedzialność za brak środków z KPO spadnie na opozycję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj