Dziennik Gazeta Prawana logo

Postęp powoduje, że rośnie zużycie energii, choć miało maleć

5 stycznia 2023, 08:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
prąd, energia, gniazdko
ShutterStock
Postęp miał redukować zużycie energii, a je wzmagał i – co gorsza, do dziś nie przestaje tego robić.

Postęp techniczny powoduje, że rośnie zużycie energii, choć miało ono maleć. Ten ambaras, nazwany paradoksem Jevonsa, opisał już w 1865 r. w książce „The Coal Question” (Sprawa węgla) William Stanley Jevons. W jego czasach postęp wyrażał się w budowie coraz sprawniejszych maszyn parowych. Z tony węgla uzyskiwano coraz więcej dżuli, lecz maszyny też były coraz większe i potrzebowały więcej paliwa. Jednak - co istotniejsze - wraz ze zwiększającą się efektywnością wytwarzania energii spadały koszty korzystania z niej, stać więc było na nią więcej ludzi, a tym samym popyt na nią się zwiększał.

Postęp miał redukować zużycie energii, a je wzmagał - i co gorsza, do dziś nie przestaje tego robić. Dwa przykłady. Kiedyś w krajach o chłodnych jesieniach i wiosnach oraz surowych zimach domy dlatego nie mogły być duże, żeby można je było ogrzać. Potem obfitość paliw kopalnych sprawiła, że spadły koszty ogrzewania, a dzięki postępowi w dziedzinie materiałów budowlanych mniej ciepła zaczęło uciekać z mieszkań. Popyt na energię cieplną w mieszkalnictwie przez to jednak nie spadł.

Po pierwsze, nowe mieszkania są coraz większe, a po drugie - dawno temu zimą chodzono w domach w ciepłych ubraniach, a dziś w spodenkach i koszulkach. Z kolei w motoryzacji arabskie embargo na ropę sprzed pół wieku stało się impulsem do zmniejszania paliwożerności silników. Choć te są obecnie znacznie wydajniejsze, to zużycie paliw nie zmalało. Auta są większe i cięższe - pojawiły się SUV-y, także jeździmy więcej. Amerykańska agencja ds. informacji o energii (EIA) podała, że wszystkie samochody poruszające się po drogach USA pokonywały w 1990 r. 5,88 mld mil (8,93 mld km) dziennie. Szacuje, że w 2023 r. padnie rekord i będzie tych mil 9,24 mld (14,78 mld km) dziennie. Warto przy tym pamiętać, że tempo przyrostu zużycia paliw jest znacznie szybsze niż wzrostu demograficznego: w 1990 r. USA liczyły ok. 250 mln mieszkańców, a dziś ok. 335 mln.

Z zagrożeniem klimatycznym mierzymy się dziś z trzech zasadniczych powodów. Pierwszy - nasza bezczynność przez niemal dwa stulecia, która sprawia, że mamy do czynienia ze stajnią Augiasza, ale bez Herkulesa na podorędziu. Drugi to coś w rodzaju czekania na Godota. Wynika z aroganckiej wiary, że lotna myśl ludzka upora się w końcu ze wszystkim. Trzeci powód to skokowy przyrost ludności świata.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj