Dziennik Gazeta Prawana logo

Będziemy narzekać na brak gazu za 10 dni

3 stycznia 2009, 20:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Za około 10-15 dni mogą wystąpić problemy z tranzytem rosyjskiego gazu do Europy - ostrzega minister ds. bezpieczeństwa energetycznego przy prezydencie Ukrainy. Bohdan Sokołowski twierdzi, że jeśli Gazprom nie wznowi dostaw na Ukrainę, ta będzie musiała jeszcze bardziej obniżyć ciśnienie w rurach.

"Może przyjść chwila, że tranzyt ulegnie zakłóceniu" - powiedział Sokołowski. Biorąc pod uwagę fakt, że ciśnienie w punktach odbioru gazu z rurociągów ukraińskich już poważnie spadło, słowa o "zakłóceniach" brzmią groźnie.

Warto przypomnieć, że dostawy do Rumuni od ukraińskiego dystrybutora zmalały w piątek o 30-40 procent. Spadek ciśnienia poważnie odczuły też Węgry (25 procent). , ale za to więcej odbieramy go w punktach na granicy z Białorusią.

Według Sokołowskiego o możliwym zagrożeniu zostali już poinformowani zachodnioeuropejscy odbiorcy. "Specjaliści z państw europejskich zgodzili się, że taki problem może nastąpić nie z winy strony ukraińskiej" - oświadczył.

Innego zdania jest Gazprom, który zakręcił Ukrainie kurek, gdy nie doczekał się na początku stycznia spłaty długu sięgającego - według Rosjan - 2 miliardów dolarów. Część kwoty ukraiński dystrybutor Naftohaz już zdobył.

W tej rosyjsko-ukraińskiej wojnie o cenę gazu jest więcej punktów spornych. Ukraińcy twierdzą, że nie muszą płacić za gaz takich samych stawek jak Europa Zachodnia. Utrzymują, że umowy między państwami gwarantowały Kijowowi wieloletnią ściężkę dochodzenia do rynkowych taryf.

Gazprom z kolei chce przejąć za odsedki od długu udziały w ukraińskiej spółce dystrybutorskiej i żąda jak najmniejszych taryf za tranzyt. Kością niezgody jest też to, w jaki sposób traktować gaz techniczny potrzebny Ukrainie do pompowania surowca na Zachód. Kijów nie chce zużywać do tego celu swego paliwa. To właśnie dlatego spadło ciśnienie w punktach odbioru na granicy z Ukrainą. Tymczasem .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj