Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja: Ukraina nie ma wstydu kradnąc gaz

2 stycznia 2009, 17:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mocne słowa rzecznika Gazpromu. Oskarżył Ukrainę o kradzież rosyjskiego gazu, który powinien płynąć do Unii. Kijów tłumaczy, że to nie kradzież, lecz wymuszone przez Rosję zmniejszenie ciśnienia w tranzytowej rurze. Rosjanie mówią swoje: "W ten sposób strona ukraińska otwarcie przyznaje, że kradnie gaz i wcale się tego nie wstydzi" - powiedział Siergiej Kuprijanow.

Oskarżenie na pewno nie przybliży perspektywy zażegnania gazowego konfliktu, w którym największym przegranym jest Ukraina. To ona nie odbiera od wczoraj dostaw gazu z Rosji, bo ta zakręciła jej kurek z surowcem z powodu długu sięgającego - jak twierdzą Rosjanie - ponad 2 mld dolarów.

Wprawdzie Naftohaz - ukraiński dystrybutor surowca - znalazł na okupienie się Rosji 1,5 miliarda, ale Gazprom jest nieugięty. Mówi, że pieniądze jeszcze nie wpłynęły na jego konto. Ponadto, ma to być za mała suma, by załatwić wznowienie dostaw. Rosjanie wyliczyli, że same odsetki od długu wyniosą ponad 600 milionów dolarów. Co gorsza, uzależniają podpisanie umowy na nowe dostawy od zaakceptowania przez Ukraińców podwyżki. I to ponad 200-procentowej.

Rzecznik prasowy Gapromu powiedział, że kierownictwo Naftohazu Ukrainy oficjalnie przyznało, że przejmuje 21 mln metrów sześciennych gazu na dobę z paliwa przesyłanego tranzytem. Zdaniem Siergieja Kuprijanowa Ukraina przedstawiła "dokumenty mówiące o przejmowaniu tej ilości gazu dla potrzeb technicznych".

"Wzięli (Ukraińcy) na siebie zobowiązanie zapewnienia tranzytu, więc konieczny jest zakup gazu niezbędnego do celów technicznych" - podkreślił Kuprijanow. Dodał jednocześnie, że w tej sytuacji koncern zwiększa dostawy gazu dla Europy z pominięciem Ukrainy. Ta bowiem - według Kuprijanowa - "odmówiła zapewnienia tranzytu niezbędnych ilości tego paliwa".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj