Dziennik Gazeta Prawana logo

"Złote emerytury" sędziów byłej Izby Dyscyplinarnej. Rzecznik rządu odpiera zarzuty

28 lipca 2022, 15:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
 Sąd Najwyższy
<p>Sąd Najwyższy</p>/shutterstock
"Zgodnie z konstytucją, kiedy dochodzi do zmian w strukturze sądownictwa, sędziowie muszą mieć zapewnioną możliwość realizacji stanu spoczynku" - powiedział w czwartek rzecznik rządu Piotr Müller pytany o przejście w stan spoczynku sześciu sędziów byłej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

W połowie lipca weszła w życie nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, na mocy której m.in. zakończyła działalność Izba Dyscyplinarna, a w jej miejsce powstała Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Sędziowie orzekający wcześniej w Izbie Dyscyplinarnej mogli zostać przeniesieni do innej izby SN, zaproponowanej przez I prezes SN, lub przejść w stan spoczynku.

"Złote emerytury" niemoralne?

W środę poinformowano, że spośród 11 sędziów byłej Izby Dyscyplinarnej pięcioro pozostało w SN, zaś sześciu przeszło w stan spoczynku. "Cała ta szóstka otrzymywać ma ponad 20 tys. zł miesięcznie do osiągnięcia wieku 65 lat. Wtedy ich uposażenie zostanie obniżone do 75 proc. pierwotnej kwoty" - napisał w czwartek m.in. portal Onet. O "złotych emeryturach" pisało też na swoim profilu Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia".

Rzecznik rządu został zapytany podczas czwartkowej konferencji prasowej, czy "nie jest niemoralne, że sędziowie odchodzący ze zlikwidowanej Izby Dyscyplinarnej będą otrzymywali takie wysokie uposażenia".

- odpowiedział Müller.

Likwidacja Izby Dyscyplinarnej

Izba Dyscyplinarna została zlikwidowana na mocy nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Zmian oczekiwała Komisja Europejska, m.in. od nich uzależniając akceptację Krajowego Planu Odbudowy i wypłatę Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Nie jest jednak pewne, czy nowe przepisy spełnią tzw. kamienie milowe w tej sprawie. Wątpliwości co do tego wyrażali w ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele Komisji.

- powtórzył w czwartek Müller.

Kontrowersyjne słowa von der Leyen w DGP

We wtorek szefowa KE Ursula von der Leyen mówiła "DGP", że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się z zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych. Przyznała, że nowe prawo jest ważnym krokiem, jednak "nowa ustawa (nowelizacja ustawy o SN - PAP) nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej".

Jak powtórzył Müller, nawiązując m.in. do tej wypowiedzi szefowej KE ,"dynamika medialna często mi pokazuje, że wiele osób czasami za dużo chce powiedzieć w krótkim czasie i przez to szczegółowość tej wypowiedzi nie jest wystarczająca". - powiedział rzecznik rządu.

Autorzy: Marcin Jabłoński, Adrian Kowarzyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj