Dziennik Gazeta Prawana logo

Inflacja to nie sprawka pandemii. I wcale nie musiało być aż tak źle

19 listopada 2021, 10:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Inflacja
<p>Inflacja</p>/Shutterstock
Najuboższe rodziny i posiadacze oszczędności zapłacą najwyższą cenę za przyzwolenie na rozhulanie się inflacji. A wcale nie musiało być aż tak źle.

Drożyzna jest demokratyczna, bo jest problemem dla całego społeczeństwa, dotykając zarówno tych, którzy żyją od pierwszego do pierwszego, jak i tych mających odłożone trochę grosza. Dlatego o rosnących cenach rozmawia się wszędzie – umownie – u cioci na imieninach, w tramwaju czy na spacerze. A że inflacja wywołuje niepokój, zyskała też wymiar polityczny, jak wszystko, czego powszechnie boją się wyborcy, a co natychmiast wpływa na wyniki sondaży, a później – na wyniki wyborów.

To nie sprawka pandemii

Warto przeanalizować sekwencję zdarzeń, która doprowadziła nas pod koniec 2021 r. do prawie 7 proc. inflacji i desperackich podwyżek stóp procentowych, zanim pokusimy się o odpowiedź na pytanie dręczące miliony konsumentów: Kto za to odpowiada?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
publicysta ekonomiczny,  prezes Fundacji Przyjazny Kraj
Tomasz Prusek
publicysta ekonomiczny, prezes Fundacji Przyjazny Kraj
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj