To znaczy – co tu kryć – przemodeluje nam ekonomiczny porządek. Warto o tych zmianach rozmawiać. Na przykład o tym, jak kwestia klimatu będzie wpływała na inflację.
Reklama
Ciekawą pracę na ten temat zaprezentowali właśnie ekonomiści Donata Faccia, Miles Parker i Livio Stracca, związani z Europejskim Bankiem Centralnym. Stąd właśnie ich koncentracja na relacjach między klimatem a poziomem cen. Bądź co bądź ten ostatni jest nadal głównym obszarem zainteresowania bankowości centralnej.
Ekonomiści z EBC pokazują, że istnieją przynajmniej trzy kanały, poprzez które "zielone" procesy i tematy wpływają na zagadnienia inflacyjne. Pierwszy z nich to efekt ocieplenia klimatu dla rolnictwa oraz rynku żywności. To już się dzieje. W wielu miejscach globu wysokie temperatury oraz susze przekładają się na plony. A co za tym idzie – także na poziom cen żywności. Chodzi jednak także o wpływ na rolnictwo trójcy największych klęsk żywiołowych: powodzi, trzęsień oraz wichur. One także – wskazują klimatolodzy – mogą nas nawiedzać częściej, w miarę jak klimat będzie się dalej zmieniał.