Dziennik Gazeta Prawana logo

Do 2040 r. Polska chce mieć sześć reaktorów atomowych

28 sierpnia 2021, 17:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
elektrownia atomowa
shutterstock
Do 2040 r. Polska chce mieć sześć reaktorów atomowych. Niewiele więcej niż Słowacja. To nie tylko Unię i jej politykę klimatyczną powinniśmy winić za wzrost cen prądu. Winni jesteśmy także my sami.

W których branżach inflacja szaleje najmocniej? W strategicznych. Czyli w tych upaństwowionych albo skrajnie przeregulowanych – jak branża energetyczna. NIK podaje, że ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych wzrosły po 1 stycznia 2020 r. o, bagatela, 20 proc. Kolejne lata nie odwrócą trendu.

Gdy cena benzyny rośnie, można przesiąść się do autobusu, ale co zrobić, gdy drożeje prąd? Kupić świece? Wpuścić stadko chomików do małych obrotowych klatek, by po podłączeniu do dynama ładowały smartfony? To oczywiste, że wzrostów cen energii elektrycznej nikt nie uniknie, a największy ciężar stanowić będą one dla najbiedniejszych. Nie da się przecież w nieskończoność wypłacać im rekompensat – budżet państwa tego nie wytrzyma.

Za niebotyczne podwyżki cen energii elektrycznej w dużej mierze odpowiada polityka klimatyczna, nakładająca dodatkowe koszty na emisję CO2, ale przede wszystkim odpowiadamy za nie my. Zgodziliśmy się, by politycy przez dekady zaniedbywali inwestycje w nowe źródła energii, a przede wszystkim w atom. Skutecznie dawaliśmy się i dajemy wplątać w spory ideologiczne, przestając wywierać na elitach presję w sprawach kluczowych dla ogólnego dobrobytu. Teraz jednak – gdy Unia Europejska zaostrza klimatyczny kurs – przychodzi szansa na otrzeźwienie.

Obywatele na ratunek konsumentom

Jako konsumenci nie jesteśmy przywiązani do konkretnego źródła energii. Po prostu żarówka ma się świecić i wszystko jedno, czy świeci się dzięki energii atomowej, wiatrowej czy węglowej. Ale czysto konsumenckie spojrzenie na energię to błąd. Energetyka to branża upolityczniona i od politycznych decyzji zależy nie tylko, czy energia do naszych domów dotrze, lecz i to, ile będzie nas kosztować. O prądzie w gniazdkach powinniśmy więc myśleć jako obywatele współdecydujący o polityce kraju, a wówczas ocalimy samych siebie jako konsumentów. Co to znaczy w praktyce?

CZYTAJ WIĘCEJ W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj