Nie może być sytuacji, w której rząd znowu zamknie gospodarkę, ponieważ Polska tego nie wytrzyma ekonomicznie - przekonywał poseł Michał Urbaniak podczas konferencji prasowej w Sejmie. Zwrócił jednocześnie uwagę na pojawiające się w przestrzeni publicznej propozycje, aby - jak mówił - "ludzie byli segregowani" na zaszczepionych oraz niezaszczepionych przeciwko Covid-19.

Reklama

Szykany wobec niezaszczepionych?

Jest w tym jakaś logika, ale jest też pogwałcenie wolności każdego obywatela. A przecież od miesięcy powtarza się, że szczepienia nie są obowiązkowe. Skoro nie są obowiązkowe, to nie powinno być żadnych szykan wobec tych osób, które z tego nie korzystają - zaznaczył Urbaniak. Nigdy nie pozwolimy na tego typu inżynierię społeczną i decyzje krzywdzące ludzi - dodał poseł Artur Dziambor.

Witold Stoch z biura prawnego partii przypomniał o złożonym w czerwcu do Sejmu projekcie ustawy "Stop Segregacji Sanitarnej", który został podpisany przez 11 posłów Konfederacji oraz 11 członków klubu PiS. Stoch wyraził nadzieję, że marszałek Sejmu Elżbieta Witek "szybko wprowadzi go pod obrady".

Konfederacja: Nigdy już nie wprowadzać lockdownu

Prawnik omówił też pięciopunktową deklarację, w której Konfederacja domaga się, aby nigdy już nie wprowadzano lockdownu i tzw. paszportów covidowych, aby ochrona zdrowia była dostępna dla wszystkich, a edukacja dzieci i młodzieży nigdy nie była przerywana. W ostatnim punkcie partia zadeklarowała "rozliczenie bezprawnych działań rządu".

Dziambor przekonywał, że obecny rząd powinien być rozliczony "karnie i politycznie". Według niego, trzeba rozważyć rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości.

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro, który ma czuwać nad tym, żeby wszystkie śledztwa były prowadzone prawidłowo umorzył postępowanie związane z zakupem respiratorów przez Ministerstwo Zdrowia. To jest kolejny kamyczek do tego, żebyśmy poważnie podyskutowali o rozdzieleniu prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. Może wreszcie powinna być poważna dyskusja nad tym, żeby prokurator generalny był wybierany w wyborach powszechnych przez społeczeństwo, a nie przez polityków, ponieważ widać ewidentnie, że ten model zwyczajnie nie działa - powiedział Artur Dziambor.