Dziennik Gazeta Prawana logo

Biznes chce przewidywalności, a nie decyzji na zasadzie sinusoidy

25 lutego 2021, 07:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szef, prezes, biznesmen
<p>Szef, prezes, biznesmen</p>/ShutterStock
Objęte wcześniej luzowaniem branże twierdzą, że regionalizacja byłaby dobrym rozwiązaniem, jeśli nie kończyłaby się całkowitym zamknięciem, lecz jedynie większymi obostrzeniami. Wymagają też konsekwencji w działaniu

Przedstawiciele otwartych od połowy lutego biznesów przyznają, że powrót do regionalizacji obostrzeń jest dla nich zaskoczeniem – nie pojawiał się bowiem w dotychczasowych rozmowach z rządem. Jak mówią, miałby on sens pod dwoma warunkami – po pierwsze, że rząd będzie się ich trzymał nawet w obliczu zmieniającej się sytuacji epidemicznej, po drugie przy deklaracji, że wraz z przejściem do stref obarczonych większymi ograniczeniami reżim sanitarny będzie ostrzejszy, ale nie nastąpi całkowite zamknięcie biznesu.

Polska Rada Centrów Handlowych argumentuje, że zamykanie sklepów według regionów może działać na niekorzyść w kontekście zachowania reżimu sanitarnego. – twierdzi Agata Samcik, dyrektor ds. komunikacji w PRCH.

Jak dodaje, już teraz działające w nich firmy poniosły znaczne koszty.

CZYTAJ WIĘCEJ W E-DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj