Dziennik Gazeta Prawana logo

Pozwy za lockdown. Wiceminister: Wina pandemii, a nie naszych decyzji

9 lutego 2021, 07:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marek Niedużak
<p>Marek Niedużak</p>/Agencja Gazeta
Firmy pozywają państwo za lockdown. Każdy ma prawo iść do sądu, ale Skarb Państwa nie będzie pozbawiony ważkich argumentów, np. że trudna sytuacja, w której się znaleźliśmy, to nie skutek decyzji państwa, lecz pandemii - powiedział wiceszef MPRiT Marek Niedużak, odnosząc się do pozwów przedsiębiorców ws. odszkodowań za lockdown. 

Dodał, że decyzją rządu jest za to "bezprecedensowa pomoc" dla firm.

Jak informowała PAP w ubiegłym tygodniu Prokuratoria Generalna, która reprezentuje Skarb Państwa przed sądami, wpłynęły dwa pozwy z żądaniami odszkodowawczymi, związanymi z lockdownem. Jeden z nich opiewa na ok. 215 tys. zł i został złożony przez właściciela galerii handlowej, a drugi na ok. 458 tys. zł i został złożony przez właściciela sieci siłowni.

Ograniczenia w działalności części branż, tzw. lockdown wprowadzono wiosną zeszłego roku po wybuchu pandemii koronawirusa. Częściowy lub całkowity zakaz działalności obejmował od tego czasu m.in. branżę hotelarską, gastronomiczną, fitness, handlową, turystyczną, rozrywkową, usługową, targową czy eventową.

Wiceszef resortu rozwoju pracy i technologii Marek Niedużak podkreślił, że w obliczu drugiej fali epidemii koronawirusa rząd podjął działania, które mają na celu pomoc szczególnie tym przedsiębiorcom, którzy najmocniej odczuli jej skutki.

"Bezprecedensowa skala pomocy"

- poinformował Niedużak. - stwierdził.

Odnosząc się do zapowiedzi składania pozwów zbiorowych wobec SP za lockdown wiceminister powiedział, że "każdy ma prawo iść do sądu". wskazał PAP wiceminister Marek Niedużak.

Niedużak: To wina pandemii, a nie decyzji państwa

- wskazał wiceszef MRPiT. Zwrócił uwagę, że państwo stoi przed dylematem: "mamy dobro w postaci życia i zdrowia ludzi, a z drugiej strony - dobro w postaci np. swobody działalności gospodarczej czy swobody przemieszczania się". - podkreślił.

W opinii Niedużaka nie bez znaczenia w tej kwestii jest porównanie obostrzeń obowiązujących w Polsce z tymi w innych państwach Europy. "Jako resort rozwoju zawsze opowiadaliśmy się za utrzymaniem funkcjonowania gospodarki na tyle, na ile jest to bezpieczne, w rygorze DDM (dystans, dezynfekcja, maseczka - PAP). Nie jesteśmy więc krajem, który wprowadza największe obostrzenia dotyczące działalności gospodarczej czy przemieszczania się - nie mamy np. godziny policyjnej" - zaznaczył.

Wiceminister: Nasze obostrzenia mieszczą się w unijnej średniej

Dodał, że "nasze ograniczenia mieszczą się gdzieś w okolicach unijnej średniej restrykcji, które wszystkie inne państwa UE podjęły, żeby walczyć z tę nadzwyczajną sytuacją". - dodał.

Niedużak zwrócił uwagę, że koniec końców w każdym z tych procesów trzeba będzie nie tylko ogólnie przesądzić zasady odpowiedzialności.  - podkreślił.

Wiceminister odniósł się też do decyzji sądów dotyczących uchylania kar dla przedsiębiorców, którzy zdecydowali się na otwarcie biznesów mimo obostrzeń gospodarczych. - ocenił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj